Wojny, toczone na terenie ziem ruskich, a dziś ukraińskich, nie raz już w historii ratowały Rzeczpospolitą przed dewastacją wojenną. To na tamtych ziemiach toczyły się zmagania z Tatarami, Turcją, Rosją carską i sowiecką, z powstaniem Chmielnickiego wreszcie. Politycy krajów europejskich, również rząd Polski, nie ustają w staraniach, by wojna z Rosją we wschodniej Ukrainie nie rozlała się na resztę Europy, by nie weszła w granice państw NATO, z wszystkimi tego konsekwencjami. Jednocześnie nikt poważny nie ma już w Europie wątpliwości, że to jest nasza wojna ‘proxy’, że armia Ukrainy desperacko broni niepodległości nie tylko swojego kraju.