Wydaje się, że największa nawałnica poszukujących mieszkań na wynajem jest już za nami – ocenia pośrednik i doradca Leszek A. Hardek, ekspert Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości (PFRN). Lokali w ostatnich tygodniach szukali m.in. studenci. – Większość sensownych ofert zniknęła. Pojawiają się jednak pojedyncze mieszkania z sensownymi cenami, ale nie są to już okazje – zastrzega ekspert PFRN. – Najatrakcyjniejsze cenowo lokale wynajmowały się w jeden dzień czy nawet kilka godzin, podczas gdy mieszkania ze zbyt wysoką stawką czy kaucją, jakiej oczekiwali właściciele, nie mogły znaleźć najemcy przez miesiąc czy dwa.