Aktualizacja: 04.04.2025 06:08 Publikacja: 04.03.2022 08:06
Siedziba rosyjskiego rządu
Foto: PAP/EPA
Google, największy na świecie sprzedawca reklam internetowych pod względem przychodów, idzie w ślad Twitterem i Snapchatem, które po inwazji Rosji na Ukrainę zablokowały reklamy rosyjskich podmiotów, a Facebook zaczął oznaczać rosyjską propagandę. „W świetle nadzwyczajnych okoliczności wstrzymujemy reklamy Google w Rosji” – napisała firma w oświadczeniu. „Sytuacja szybko się zmienia i będziemy nadal udostępniać aktualizacje w razie potrzeby” - dodano.
Według Reutera Google zabronił rosyjskim mediom finansowanym przez państwo kupowania lub sprzedawania reklam za pośrednictwem swojej technologii. Odwołał się również do swojej polityki dotyczącej wydarzeń drażliwych, która zakazuje marketingu mającego na celu wykorzystanie wojny, z wyjątkiem reklam protestacyjnych lub antywojennych.
Pojawianie się coraz nowszych systemów sztucznej inteligencji (AI) wykorzystujących materiały prasowe do trenowa...
W związku z dużą zmiennością produkcji energii ze źródeł odnawialnych – kluczowa staje się możliwość szybkiego i elastycznego reagowania na potrzeby systemu. Odpowiedzią jest magazynowanie energii w okresach jej nadmiaru i szybkie uwalnianie do sieci, kiedy jej brakuje.
Choć w 2024 r. rosły ceny za dostęp do platform streamingowych, nie nastąpił odpływ ich użytkowników – wynika z...
Liczba tekstów o deregulacji w ciągu miesiąca od „wybuchu” tego tematu pobiła medialną obecność Roberta Lewandow...
„Rzeczpospolita” wraz z pięcioma wiodącymi organizacjami przedsiębiorców i pracodawców inicjuje ambitny projekt...
Transformacja energetyczna. Inwestowanie i operowanie infrastrukturą energetyczną. Strategiczne, ekonomiczne, technologiczne i środowiskowe aspekty transformacji energetycznej w wymiarze lokalnym
Słynny szyld przedstawiający niebieskiego ptaszka, który wisiał na siedzibie Twittera (obecnie X), trafił na auk...
Warszawski rynek nieruchomości od lat przyciąga inwestorów. Nic dziwnego, stabilne zyski i perspektywy długoterminowego wzrostu wartości są wyjątkowo kuszącą perspektywą. W obliczu inflacji, zmian stóp procentowych i rosnącego popytu na wynajem wiele osób zastanawia się, czy to dobry moment na zakup mieszkania w stolicy. Podpowiemy, co przemawia za inwestycją w warszawskie nieruchomości oraz opiszemy potencjalne ryzyka, które warto wziąć pod uwagę. Zanalizujemy aktualne ceny mieszkań i trendy rynkowe na 2025 rok. Dowiesz się również, gdzie szukać najlepszych ofert.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas