Reklama

Żadnego zawieszenia broni na froncie. Ciężkie walki w kolejnej miejscowości w obwodzie donieckim

W nocy w piątek rosyjscy najemnicy z „Wagnera” wdarli się do centrum miejscowości Soledar na północ od Bachmutu.
Żadnego zawieszenia broni na froncie. Ciężkie walki w kolejnej miejscowości w obwodzie donieckim

Foto: Генеральний штаб ЗСУ / General Staff of the Armed Forces of Ukraine

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 318

Uderzenie było zaskakujące i na tyle mocne, że część ukraińskich oddziałów w pośpiechu wycofała się ze swoich pozycji w centrum górniczego miasteczka, które przed wojną liczyło niewiele ponad 10 tysięcy mieszkańców.

Walki o Soledar trwają prawie tak długo, jak o odległy o 10 kilometrów na południe Bachmut. Do tej pory front od miesięcy przebiegał mniej więcej w tym samym miejscu, stąd zaskoczenie rosyjskim atakiem.

Czytaj więcej

Ukraiński wywiad: Rosja przygotowuje się do zmobilizowania kolejnych 500 tys. poborowych

Ukraińskie oddziały wycofywały się tak szybko, że do niektórych nie dotarła informacja o odwrocie. Jeden z plutonów został osaczony na drugim piętrze dwupiętrowego bloku mieszkalnego. Żołnierze słyszeli jak Rosjanie – którzy wdarli się na parter – dyskutują o podpaleniu klatki schodowej, by ich zmusić do kapitulacji.

Reklama
Reklama

Nie zdążyli, do kontrataku ruszyła ukraińska 46 brygada szturmowo-desantowa zmuszając najemników do ucieczki z północno zachodniej i północnej części Soledaru. Odcięty pluton został uratowany. Ukraińscy dowódcy z dumą podkreślają, że brygada została sformowana dopiero po wybuchu wojny, a "walczy jak stare wojsko".

Ale Rosjanie utrzymali południową część miejscowości wraz z mostem nad rzeczką Mokra Płotwa. Prowadzi po nim droga na południowy zachód, do pobliskiego Bachmutu. Nie do końca jest obecnie jasne, kto panuje nad niewielką miejscowością Bachmutskoje pod drugiej stronie rzeczki.

Czytaj więcej

Gen. Skrzypczak: To jest kabaret, a nie wstrzymanie ognia

Ukraiński deputowany z komisji ds. sił zbrojnych Juryj Misiagin twierdzi, że Soledar jest już „pod kontrolą sił ukraińskich”. Ale zachodni analitycy na podstawie dostępnych zdjęć satelitarnych i nagrań wideo z samej miejscowości doszli do wniosku, że mniej więcej 2/3 odbili Ukraińcy, a nad 1/3 nadal panują najemnicy „Wagnera” (Ukraińcy mają zajmować ok. 11,6 km kw. miasteczka, a Rosjanie – ok. 5 km kw. jego południowo wschodniej części).

Na pewno ukraińskie oddziały odbiły jedną z kopalń soli w Soledarze, znajdującą się w jego północno zachodniej części („Artemsol”). Druga jest nadal w rękach Rosjan. Amerykanie w piątek sugerowali, że właściciel „Wagnera” multimiliarder Jewgienij Prigożin próbuje zdobyć miejscowość właśnie po to, by zapanować nad tamtejszymi kopalniami soli, przejąć je i czerpać zyski. Podobnie postępował w Syrii, gdzie jego najemnicy zdobywali naftowe szyby wiertnicze oraz w Republice Środkowoafrykańskiej (tam podbijali rejony rozmieszczenia wydobycia złota).

„Walki w Soledarze są wyjątkowo trudne i sytuacja zmienia się z godziny na godzinę. Prawdopodobnie dopiero za kilka dni będzie można z większą pewnością powiedzieć, gdzie znajduje się nowa linia frontu” – stwierdził jeden z ukraińskich analityków.

Konflikty zbrojne
Pilny apel MSZ do Polaków na Bliskim Wschodzie. „Natychmiast opuścić region”
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Konflikty zbrojne
Dlaczego Rosji tak trudno zastraszyć Estonię?
Konflikty zbrojne
Podjęto decyzję ws. pracowników ambasady USA w Izraelu. Chodzi o zagrożenie konfliktu z Iranem
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Konflikty zbrojne
Bomby spadły na Kabul. Pakistan: To już otwarta wojna
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama