Na terenie województwa podkarpackiego krzyżuje się kilka międzynarodowych szlaków transportowych, m.in. trasa z Wrocławia przez Rzeszów do Lwowa łącząca Europę Zachodnią z Ukrainą, trasa z Radomia przez Rzeszów do Koszyc oraz droga ekspresowa nr 19 zwana Via Baltica, łącząca kraje nadbałtyckie z południową Europą.
Jak czytamy w Regionalnym Programie Operacyjnym Podkarpacia, zły stan dróg należy do głównych problemów województwa. Drogi krajowe to zaledwie 5 proc. wszystkich tras przebiegających przez Podkarpacie; ich łączna długość to ponad 770 km. Obsługują one jednak aż 50 proc. całego ruchu samochodowego w województwie.
Prawie 17 proc. dróg krajowych jest w złym stanie i wymaga natychmiastowego remontu, 36,6 proc. kwalifikuje się do naprawy w następnej kolejności. Długość dróg wojewódzkich to 1653 km. Zaledwie 18 proc. z nich jest w stanie dobrym, a pilnego remontu wymaga ok. 30 proc.Sieć dróg powiatowych to ok. 6360 km, z czego 4 proc. ma nawierzchnię gruntową, a zaledwie 25 proc. nie wymaga odnowy. Stan dróg gminnych przedstawia się jeszcze gorzej. Zaledwie 61 proc. z 5245 km ma utwardzoną nawierzchnię.
By zmienić fatalny stan infrastruktury drogowej, włodarze Podkarpacia zarezerwowali w regionalnym programie operacyjnym na lata 2007 – 2013 kilkadziesiąt milionów euro. – W pierwszej kolejności będziemy poprawiać stan dróg wojewódzkich łączących region ze Słowacją i Ukrainą – mówi Bogdan Rzońca, wicemarszałek Podkarpacia.
Prace będą finansowane z regionalnego programu operacyjnego na lata 2007 – 2013. Na liście regionalnych inwestycji znalazła się też przebudowa dróg wojewódzkich w okolicy Stalowej Woli i trasy z Kolbuszowej do Leżajska.