Reklama

Dwa dni strajku Finnaira

Od 13:00 większość samolotów fińskiego przewoźnika Finnair oraz należącego do Star Alliance Blue1 pozostanie na ziemi. Powodem jest strajk personelu pokładowego. Strajk potrwa najprawdopodobniej również we środę

Publikacja: 30.11.2010 08:56

Dwa dni strajku Finnaira

Foto: Wikipedia

Pracownicy Finnaira strajkują po raz trzeci w ciągu 6 tygodni. Tym razem pracy odmówił personel pokładowy. Ucierpią także połączenia Blue1 Transport

Dzisiaj i jutro pasażerowie Finnaira z potwierdzonymi rezerwacjami otrzymają SMSowe wiadomości o tym, czy ich lot ucierpiał z powodu protestu pracowniczego. Zostaną też poinformowani o alternatywnych wariantach podróży.

Finnair jest, ze względu na dogodne godziny połączeń i bardzo przyzwoity serwis, linią często wybieraną przez polskich pasażerów w ich podróżach do Azji. Z jego oferty korzystał PAIiIZ podczas ostatniego EXPO w Szanghaju.

Wczoraj przewoźnik oficjalnie poinformował, że odwołanych jest 70 proc lotów. Nie polecą między innymi samoloty do Skt Petersburga, Nowego Jorku, Londynu (tutaj zastąpi Finnaira British Airways z tego samego sojuszu Oneworld) , Bangkoku i Tallina. Wypadł z rozkładu wieczorny lot z Warszawy (poranny lot odbył się normalnie). Natomiast utrzymane zostaną najważniejsze połączenia- do Paryża, Frankfurtu, Brukseli, Sztokholmu i Kopenhagi i Duesseldorfu.

Negocjacje pomiędzy kierownictwem Związku Personelu Pokładowego, do którego należą również pracownicy Blue1 (właścicielem tej linii jest SAS, którego samoloty mają latać normalnie) trwały do późnej nocy. Strony nie doszły do porozumienia, ogłoszono strajk, o którym dzisiaj jeszcze nie wiadomo jak długo potrwa — wynika z komunikatu. Przewoźnik poinformował, że rozkład jego lotów poważnie ucierpi, ale postara się zminimalizować niedogodności czarterując samoloty od innych linii, żeby utrzymać połączenia sprzedane touroperatorom. Zarząd wylicza, że ten protest będzie kosztował przewoźnika nawet 2,5 mln euro dziennie. Spowoduje, że Finnair za cały rok będzie miał straty w miejsce oczekiwanego jeszcze w sierpniu niewielkiego zysku. — Nie wiadomo jak długo potrwa strajk — mówił Taneli Hassinen, odpowiedzialny za relacje inwestorskie. Jego zdaniem przynajmniej do środy włącznie.

Reklama
Reklama

Przewoźnik przyznaje, że dla wypracowania zysku niezbędne były również cięcia przywilejów i zarobków pracowników. Negocjacje z udziałem mediatora załamały się o w pół do trzeciej nad ranem we wtorek po tym, jak pracownicy nie zgodzili się na warunki, na jakich mogliby korzystać z wolnych dni oraz wynagrodzeń i rekompensat za nocne loty.

Zarząd Blue1 informował, że zrobi wszystko, aby przynajmniej 70 proc lotów odbyło się normalnie. Z kolei Finnair na swojej stronie dokładnie informuje o możliwości innych połączeń. Jest to kolejna akcja protestacyjna załóg Finnaira. W końcu października strajkował już personel pokładowy, potem 15-16 listopada piloci. Ucierpiało wówczas 15 tys. pasażerów.

Biznes
Jest decyzja prezydenta w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
UE stawia na europejskie produkty, presja na Iran, słabe dane z Polski
Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama