Dokładnie 100 lat temu Nagrodę Nobla otrzymał Wilhelm Ostwald, niemiecki chemik i filozof, twórca wielkiej energetycznej teorii kultury. Twierdził on, że każdy przewrót kulturowy spowodowany jest pojawieniem się nowych warunków energetycznych, a naprawdę świadoma praca kulturowa kieruje się przede wszystkim dążeniem do osiągnięcia energetycznej niezależności.
Teorie Ostwalda doskonale pasują do dzisiejszej Europy. Na ostatnim szczycie UE miało dojść do politycznego konfliktu wokół ambitnego celu ekologicznego forsowanego przez prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Zgodnie z nim w 2050 roku Unia miałaby osiągnąć klimatyczną neutralność, a więc zerowy bilans emisji CO2 do atmosfery. Pomysł został zablokowany przez państwa Europy Środkowej, w tym Polskę, z obawy, że nowe reguły spowodowałoby koszty, których nie będą w stanie udźwignąć.