Rozmowy na ten temat, jak mówiła Emilewicz, prowadzone są z resortem finansów i premierem Mateuszem Morawieckim. Szczegółów minister nie chciała ujawnić, dopóki założenia pakietu zachęt dla powracających nie zostaną ostatecznie uzgodnione przez rząd.
Dodała jedynie, że zachęty będą miały charakter ulg podatkowych, a nie bezpośrednich transferów, a tego typu rozwiązania przyjęły np. Portugalia czy Czechy. Jak sprawdziła „Rzeczpospolita", szczególnie ciekawe wydaje się rozwiązanie portugalskie. Od początku tego roku reemigranci płacą podatek dochodowy tylko od połowy swoich dochodów. Inaczej mówiąc, mają 50-proc. ulgę w PIT. Preferencja ta dotyczy zarówno wynagrodzeń, jak i dochodów z pracy na własny rachunek. Obowiązuje w pierwszym roku powrotu i przez kolejne cztery lata podatkowe. Z ulgi mogą skorzystać Portugalczycy, którzy wrócą w 2019 oraz 2020 r. Ważne, by byli tzw. rezydentami podatkowymi przed 2015 r. i stali się nimi ponownie po powrocie.