VII edycja Nagrody im. Jerzego Giedroycia

Laureata corocznej Nagrody „Rzeczpospolitej” imienia Jerzego Giedroycia poznamy w najbliższy czwartek, 8 listopada, podczas uroczystości na Zamku Królewskim w Warszawie

Aktualizacja: 09.11.2007 11:27 Publikacja: 06.11.2007 05:19

VII edycja Nagrody im. Jerzego Giedroycia

Foto: Reporter

Honorową Nagrodę im. Giedroycia nasza redakcja ustanowiła w 2001 roku, w pierwszą rocznicę śmierci twórcy „Kultury” i Instytutu Literackiego w Paryżu, wielkiego patrioty, znakomitego redaktora i dalekowzrocznego polityka. Może ją otrzymać osoba lub instytucja, która w działalności publicznej kieruje się zasadami wypracowanymi przez Jerzego Giedroycia w kręgu „Kultury”.

Należą do nich: bezinteresowna troska o sprawy publiczne, polityka pojęta jako służba krajowi, a nie partykularnym interesom, umacnianie pozycji Polski w demokratycznej wspólnocie europejskiej, kultywowanie dobrych stosunków z narodami Europy Wschodniej, praca nad rozwojem polskiej niepodległościowej myśli politycznej.

Wczoraj do redakcji „Rzeczpospolitej” przybyli członkowie kapituły Nagrody im. Jerzego Giedroycia. W jej skład wchodzą: Czesław Bielecki, ks. Adam Boniecki, Zbigniew Brzeziński, Jacek Cichocki, Grzegorz Gauden, Henryk Giedroyc, Zbigniew Gluza, Natalia Gorbaniewska, Ryszard Kaczorowski, Marek Krawczyk, Irena Lasota, Paweł Lisicki, Jerzy Kłoczowski, Olga Krzyżanowska, Krzysztof Michalski, Krzysztof Piesiewicz, Jerzy Pomianowski, Andrzej Przewoźnik, Zbigniew Romaszewski, Radosław Sikorski, Aleksander Smolar, Andrzej Wajda, Edmund Wnuk-Lipiński oraz abp. Józef Życiński.

Wybrany przez kapitułę laureat odbierze nagrodę w najbliższy czwartek podczas uroczystości z udziałem prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Publicysta i dziennikarz, sowietolog, badacz historii Europy Środkowo-Wschodniej, jeden z najgorliwszych rzeczników współpracy polsko-ukraińskiej, urodził się w 1920 roku w Kołomyi na terytorium przedwojennej Rzeczypospolitej. Dzieciństwo spędził w Kieleckiem, gdzie jego ojciec – nauczyciel i działacz ukraiński – dostał nakaz pracy.

W czasie II wojny światowej Bohdan Osadczuk nawiązał kontakt z wydawanymi oficjalnie w Krakowie „Krakiwskimi Wistiami”. Podczas studiów w Berlinie utrzymywał kontakty zarówno z przedstawicielami podziemia ukraińskiego, jak i polskiego. Po wojnie trafił do Polskiej Misji Wojskowej w Berlinie Wschodnim, skąd niebawem przeniósł się do Berlina Zachodniego. Został wykładowcą na Wolnym Uniwersytecie.

W czerwcu 1950 roku podczas antykomunistycznego Kongresu Wolności Kultury w Berlinie poznał Jerzego Giedroycia i rozpoczął współpracę z paryską „Kulturą”. Podpisywał się pseudonimem Berlińczyk. W latach 50. i 60. był dziennikarzem i korespondentem niemieckich i szwajcarskich gazet. Cały czas szukał sojuszników dla pojednania polsko-ukraińskiego. W latach 80. wydawał „Widnowa” – pismo intelektualistów ukraińskich na emigracji. Z jego inicjatywy w Lublinie powstało Kolegium Polskich i Ukraińskich Uniwersytetów. W 2001 roku został odznaczony Orderem Orła Białego.

Obaj panowie są prezesami – pierwszy byłym, drugi obecnym – Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie, najważniejszej polskiej placówki naukowej w Wielkiej Brytanii. Rotmistrz Ryszard Dembiński to sybirak, żołnierz Andersa i Maczka. Honorowym pracownikiem IPMS jest od 1964 roku. Krzysztof Barbarski jest synem oficera 1. Dywizji Pancernej, autorem wielu prac historycznych i albumów.

IPMS powstał w 1945 roku jako Instytut Historyczny i Muzeum im. gen. Sikorskiego. W 1965 roku został połączony z istniejącym od grudnia 1939 roku Polskim Ośrodkiem Naukowym. W kolejnych latach w skład IPMS weszły: Fundacja Sztandarów PSZ (1970), Polski Instytut Historyczny (1973), Studium Polski Podziemnej (1988).

Od początku głównym celem działalności IPMS było publikowanie, gromadzenie i zabezpieczenie akt państwowych, dokumentów, filmów, fotografii dotyczących przede wszystkim udziału Polski w II wojnie światowej. W muzeum przechowywanych jest ponad 80 sztandarów jednostek bojowych oraz największy poza granicami kraju zbiór polskich militariów.

Jedna z najwybitniejszych polskich publicystek zajmujących się historią Ukrainy XX wieku oraz analizą stosunków polsko-ukraińskich.Pełni funkcję sekretarza Forum Polsko-Ukraińskiego, stale współpracuje z „Tygodnikiem Powszechnym”.

Od 1989 do 1994 roku kierowała Biurem ds. Mniejszości Narodowych w Ministerstwie Kultury i Sztuki. W latach 1994 – 2002 była zastępcą dyrektora V programu Polskiego Radia.

W 2000 roku wraz z Olą Hnatiuk wydała tom rozmów z intelektualistami ukraińskimi pt. „Bunt pokolenia”. Opracowała korespondencję Jerzego Giedroycia z przedstawicielami emigracji ukraińskiej oraz z Witoldem Gombrowiczem. Ostatnio wydała zbiór tekstów zatytułowany „Ukraina: ludzie i książki”. Jeden z dziennikarzy, recenzując tę książkę, tak określił autorkę: – Zrobiła niezwykle dużo dla zrozumienia Ukrainy przez współczesnych Polaków, dla przezwyciężenia stereotypów, dla budowy mostów między intelektualistami (i nie tylko nimi) po obu stronach granicy.

Berdychowska to człowiek instytucja. Nie może się bez niej odbyć żadna impreza polsko-ukraińska: animuje akcje na rzecz pojednania, przydziela stypendia ludziom kultury i nauki z byłego ZSRR.

Współzałożyciel jedynego nielegalnego periodyku z czasów PRL, który przetrwał przełom 1989 roku. Jest też współzałożycielem i kierownikiem Studium Europy Wschodniej na Uniwersytecie Warszawskim.

Studiował historię i filologię klasyczną. W 1981 roku wraz z grupą kolegów zaangażował się w wydawanie pisma „Obóz” poświęconego problemom narodów zniewolonych przez komunizm. Po 1989 roku środowisku „Obozu” udało się powołać Studium Problemów Narodowościowych ZSRR i Europy Środkowo-Wschodniej na Uniwersytecie Warszawskim w ramach Instytutu Orientalistycznego. Z czasem przekształciło się ono w samodzielne Studium Europy Wschodniej i Azji Środkowej, które od dziewięciu lat prowadzi dzienne studia magisterskie. Oprócz tego studium realizuje program stypendialny dla osób z krajów postsowieckich.

Co roku w ramach studium organizowana jest Wschodnia Szkoła Letnia. Na miesiąc do Polski przyjeżdża na wykłady 30 młodych pracowników nauki z Europy Wschodniej i terenów byłego Związku Radzieckiego. Prowadzą je specjaliści z Polski i Europy Zachodniej. Oprócz „Obozu” od 1991 roku wydaje periodyk „Przegląd Wschodni”, a także „Bibliografię Europy Wschodniej” i „Informator Wschodni”.

Był jednym z najważniejszych inicjatorów powstania w 1990 roku Fundacji „Pogranicze”. Rok później fundacja przekształciła się w Ośrodek „Pogranicze – sztuk, kultur, narodów” z siedzibą w Sejnach, wielokulturowym miasteczku zamieszkanym przez Polaków, Litwinów, Rosjan, Ukraińców, Łemków, Białorusinów, Romów, a kiedyś także wielu Żydów.

Urodził się w 1958 roku w Warszawie. Ukończył filologię polską na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Tam w stanie wojennym redagował podziemne pismo „Czas Kultury”. Pod koniec lat 80. współrealizował projekt „Wioska Spotkania”, w którym uczestniczyli twórcy kultury alternatywnej z Polski i ze świata. Współpracował z paryską „Kulturą” do końca jej istnienia. Jego eseje ukazywały się w prasie zarówno polskiej, jak i zagranicznej. W 2001 opublikował książkę „Ścieżka pogranicza”.

Wraz z zespołem „Pogranicza” stworzył i zrealizował programy: Centrum Dokumentacji Kultur Pogranicza, Szkoła Pogranicza, Otwarte Regiony Europy Środkowo-Wschodniej, Café Europa, Człowiek Pogranicza, „Gra szklanych paciorków”, Akademia Nowa Agora, Dialog Międzykulturowy na Kaukazie i w Azji Środkowej, Międzynarodowe Centrum Dialogu w Krasnogrudzie. – Działalność Czyżewskiego i „Pogranicza” to udana kontynuacja polityki wschodniej wypracowanej przez „Kulturę”. Jej cele – walka z nacjonalizmami i wykorzenienie komunizmu – są wciąż aktualne – tak podsumował działalność Czyżewskiego sam Jerzy Giedroyc.

Federacja Rodzin Katyńskich formalnie działa od grudnia 1992 roku. Ale już w 1989 roku przedstawiciele powstającej właśnie Warszawskiej Rodziny Katyńskiej starali się nawiązać kontakty z innymi środowiskami katyńskimi w Polsce. Do pierwszego ogólnopolskiego spotkania przedstawicieli Rodzin Katyńskich doszło 17 września 1989 r. w Warszawie. Na losy federacji miały wpływ takie wydarzenia, jak: powołanie na kapelana ks. prałata Zdzisława Peszkowskiego, uroczystość Rodzin Katyńskich w Dolince Katyńskiej na Wojskowych Powązkach w 50. rocznicę zbrodni, manifestacja przed Ambasadą (jeszcze) ZSRR, podczas której wręczono skierowane do ówczesnego prezydenta Michaiła Gorbaczowa pismo z żądaniem pełnego ujawnienia prawdy o zbrodni katyńskiej, zorganizowanie w Warszawie w kościele pw. Świętego Krzyża wystawy „Nie tylko Katyń”.

W 1990 roku wspólnie z Radą Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa zorganizowano pierwszą ogólnopolską pielgrzymkę Rodzin Katyńskich do Katynia. Pierwotnie celem powołania federacji Rodzin Katyńskich było doprowadzenie do upamiętnienia ofiar tej wielkiej zbrodni przez zbudowanie cmentarzy w Katyniu, Miednoje i Charkowie. Dziś Rodziny Katyńskie „istnieją i trzymają się razem, aby gromadzić wiedzę o zbrodni ludobójstwa w Katyniu, Miednoje i Charkowie oraz chronić pamięć o tych tragicznych wydarzeniach” – czytamy na stronie internetowej federacji. Prezesem zarządu federacji Rodzin Katyńskich jest Andrzej Sariusz-Skąpski.

Dziennikarze „Tygodnika Powszechnego” nazywani są najciekawszym duetem reporterskim w młodym polskim dziennikarstwie. Specjalizują się w tematyce Europy Wschodniej. W 2004 roku relacjonowali przebieg pomarańczowej rewolucji na Ukrainie. W zeszłym roku przemierzyli Białoruś, przyglądając się wyborom prezydenckim, w których Aleksander Łukaszenko przedłużył swą władzę.

Owocem tej wyprawy jest książka pt. „Białoruś: kartofle i dżinsy”, która opowiada o ludziach walczących z ostatnią dyktaturą nowoczesnej Europy. Autorzy cofają się w niej do przełomu lat 70. i 80., opisując biografie liderów białoruskiej opozycji, a także pierwsze lata niepodległości, która spadła na Białoruś jak nieoczekiwany prezent i okazała się raczej pasmem rozczarowań. Rozmawiali z najważniejszymi opozycjonistami m.in. z Aleksandrem Milinkiewiczem i Stanisławem Szuszkiewiczem. Kreślą także portret polityczny Łukaszenki, ale nie robią z niego głównego bohatera swojej książki.

Filozof, historyk i eseista, urodził się w 1934 roku. Studiował filozofię na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie później uzyskał doktorat i habilitację. Pracował jako adiunkt w Katedrze Historii Filozofii Nowożytnej. W 1968 roku został usunięty z uczelni – wraz ze swym mistrzem Leszkiem Kołakowskim – za krytykę polityki władz PRL. Dwa lata wcześniej z tego samego powodu usunięto go z PZPR.

Do 1972 r. pracował w dziale rękopisów Biblioteki Narodowej. Rok później wyemigrował do Francji, gdzie współpracował z Jerzym Giedroyciem. Był inspiratorem i redaktorem jego „Autobiografii na cztery ręce”. Napisał także: „W kręgu Giedroycia” oraz „Jerzy Giedroyc. Redaktor, polityk, człowiek”. W stanie wojennym był doradcą Biura Koordynacyjnego „Solidarności” w Paryżu.

Jest profesorem słynnego francuskiego CNRS, czyli Centre National de la Recherche Scientifique (Krajowy Ośrodek Badań Naukowych), oraz Ecole du Louvre, a od 1999 także Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Od sześciu lat jest też dyrektorem tworzonego w Brukseli Muzeum Europy. Autor wielu prac z zakresu filozofii współczesnej oraz związków filozofii z polityką, m.in. zbioru esejów „Filozofowie w kręgu polityki”.

Urodził się w 1960 roku w Krynicy Górskiej. Od 1980 roku działał w rolniczej „Solidarności”. Internowany w czasie stanu wojennego dwa lata spędził w więzieniu. Ukończył prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Był posłem na Sejm I kadencji z listy Porozumienia Ludowego oraz III kadencji z listy Akcji Wyborczej Solidarność.

Instytut Studiów Wschodnich, który założył w roku 1992, zajmuje się organizacją prestiżowego Forum Ekonomicznego w Krynicy, na którym spotykają się ludzie polityki, nauki, biznesu i mediów z krajów byłego bloku sowieckiego i Zachodu. – Chcemy, by Krynica była miejscem, gdzie kształtuje się wschodnia polityka Unii Europejskiej – tłumaczy. Od 2003 roku jego fundacja organizuje także mniejsze konferencje np. Europa – Rosja, Forum Energetyczne, Forum Europa – Ukraina czy Forum Europa – Azja Centralna. Dwa lata temu założył Szkołę Forum Ekonomicznego – program stypendialny skierowany do młodzieży z krajów przechodzących transformację, a na Sądecczyźnie założył Fundusz Rozwoju Wsi i Rolnictwa oraz Stowarzyszenie Kas Wzajemnej Pomocy.

Była czeska dysydentka urodziła się w 1947 roku. W 1977 roku była jednym z pierwszych sygnatariuszy Karty 77 – czechosłowackiego ugrupowania opozycyjnego, którego celem była obrona praw człowieka oraz walka z komunizmem. Karta 77 współpracowała z KOR, Solidarnością Polsko-Czechosłowacką i NSZZ „Solidarność”. W 1985 roku została jednym z trzech rzeczników Karty 77. – Karta 77 nie była powtórką z KOR, ale KOR miał wielki wpływ zarówno na Kartę, jak i później na VONS (Komitet Obrony Niesłusznie Prześladowanych). W Czechosłowacji nie było represji na taką skalę jak w Polsce, ale nie było też oporu na taką skalę – wspominała.

Po przewrocie w 1989 roku w latch 1990 – 1992 r. pracowała najpierw jako doradca ministra spraw wewnętrznych, a potem jako wiceminister spraw wewnętrznych. Dziś jest publicystką. Współpracuje z dziennikiem „Lidove Noviny” oraz radiem i telewizją

Dziennikarz, publicysta i komentator spraw międzynarodowych. Urodził się w 1922 roku we Lwowie. Drugą wojnę światową spędził w Rumunii. Po wojnie, już w Polsce, był dziennikarzem „Życia Warszawy”.

W 1969 roku wyjechał do Belgii, gdzie zaczął pracować dla dziennika „Le Soir”. Współpracował też z paryską „Kulturą”, Radia Wolna Europa, a także polskiej sekcji radia BBC. Regularnie publikował w „International Herald Tribune”. Napisał wiele książek: „Le Grand Retour”, „Orzeł i Reszta”, „Z Brukseli”. Wiele jego tekstów znalazło się też w wydawnictwach drugiego obiegu (m.in. w „A jeśli rzeczywiście to byli Rosjanie”). „Kultura” odegrała ważną rolę w inspirowaniu antykonformistycznego myślenia polskiej inteligencji oderwanej przez dyktaturę od kontaktu ze światem i nawet po krachu komunizmu, choć w innym już wymiarze, ciągle była interesującym wektorem myślenia o Polsce i świecie – wspominał kilka miesięcy temu w „Gazecie Wyborczej”.

Honorową Nagrodę im. Giedroycia nasza redakcja ustanowiła w 2001 roku, w pierwszą rocznicę śmierci twórcy „Kultury” i Instytutu Literackiego w Paryżu, wielkiego patrioty, znakomitego redaktora i dalekowzrocznego polityka. Może ją otrzymać osoba lub instytucja, która w działalności publicznej kieruje się zasadami wypracowanymi przez Jerzego Giedroycia w kręgu „Kultury”.

Należą do nich: bezinteresowna troska o sprawy publiczne, polityka pojęta jako służba krajowi, a nie partykularnym interesom, umacnianie pozycji Polski w demokratycznej wspólnocie europejskiej, kultywowanie dobrych stosunków z narodami Europy Wschodniej, praca nad rozwojem polskiej niepodległościowej myśli politycznej.

Pozostało jeszcze 95% artykułu
Wydarzenia
RZECZo...: powiedzieli nam
Materiał Promocyjny
Garden Point – Twój klucz do wymarzonego ogrodu
Wydarzenia
Czy Unia Europejska jest gotowa na prezydenturę Trumpa?
Wydarzenia
Bezczeszczono zwłoki w lasach katyńskich
Materiał Partnera
Konieczność transformacji energetycznej i rola samorządów
Materiał Promocyjny
GoWork.pl - praca to nie wszystko, co ma nam do zaoferowania!