Rosja zwiększa liczebność swojej armii (w poprzednim roku o 170 tys. żołnierzy, chociaż nie znamy rzeczywistych strat poniesionych w czasie wojny prowadzonej na Ukrainie), a docelowo ma ona liczyć 1,5 mln żołnierzy. Przestawiła już produkcję wojskowa na tory wojenne, przeznacza na zbrojenia 6 proc. PKB, i nadal forsuje militaryzację społeczeństwa. Nikt chyba nie ma wątpliwości o zagrożeniu ze wschodu.
W czasie jednego z paneli Defence24 Days, który odbył się na Stadionie Narodowym w Warszawie generał broni (rez.) dr Marek Tomaszycki, rektor Akademii Wojsk Lądowych zwrócił uwagę, że ewentualna decyzja o odwieszeniu poboru powinna zapaść teraz, by w perspektywie 2 - 3 lat stworzyć szeroką bazę rezerwistów. Generał skomentował w ten sposób wypowiedzi decydentów o konieczności przygotowania potencjału odstraszającego w ciągu najbliższych kilku lat.