Ustawa zabrania hodowli zwierząt przeznaczonych "do zabicia celem sprzedaży lub innego wykorzystania ich futra". Ustawa nie podoba się norweskim hodowcom, a obiecane rekompensaty są ich zdaniem zbyt niskie i nie pozwalają na przekwalifikowanie produkcji, co grozi bankructwem wielu farmerów. Rząd w Oslo przeznaczy na rekompensaty około 500 milionów koron (ok. 220 miliony złotych).
Norges Pelsdyralslag, branżowa organizacja hodowców zwierząt futerkowych, twierdzi, że produkcja futer daje zatrudnienie dla około 500 osób, a roczny obrót tej branży w Norwegii to 300 milionów koron. Guri Wormdahl, rzeczniczka organizacji, powiedziała agencji AFP, że rządowa rekompensata to "grosze" w zamian za demontaż całej gałęzi przemysłu.