Kolejne dni przynoszą nowe fakty związane ze zmianami w mediach publicznych. Po tym, jak sądy rejestrowe odmówiły uznania nowych rad nadzorczych i zarządów spółek Polskie Radio SA i TVP SA, zaznaczył się trend do uznania za właściwe procedur likwidacji. Oto sądy rejestrowe w Gdańsku, Katowicach, Krakowie, Warszawie, Łodzi i Białymstoku zgodziły się na alternatywny scenariusz resortu kultury. Wpisały bowiem do Krajowego Rejestru Sądowego wszczęcie procedur likwidacyjnych wobec spółek prowadzących regionalne rozgłośnie Polskiego Radia.
Jeżeli sądy będą konsekwentne, to może dojść do równoczesnego istnienia likwidatorów wskazanych przez walne zgromadzenia tych spółek (w praktyce przez ministra Bartłomieja Sienkiewicza) oraz rad nadzorczych wskazanych jeszcze przez obsadzoną przez PiS Radę Mediów Narodowych. Może zatem dojść do osobliwego współistnienia władz tych spółek, czyli swoistej kohabitacji organów pochodzących z nadania różnych grup interesariuszy.
Likwidator zaciąga kredyt
Zwykle rady nadzorcze mają duże znaczenie dla działalności spółki, bo – jak wynika z nazwy i uprawnień z kodeksu spółek handlowych – sprawują nadzór nad ich działalnością. Jak zauważa adwokat Szymon Kaczmarek, wspólnik w kancelarii Loewen, zgodnie z art. 384 § 1 k.s.h. statut może przewidywać, że zarząd lub likwidator musi uzyskać zgodę rady nadzorczej przed dokonaniem określonych w statucie czynności.
Czytaj więcej
Ministerstwo Kultury poinformowało, że Sąd Rejonowy w Warszawie wpisał do Krajowego Rejestru Sądo...
Co się stanie, jeśli na przykład likwidator TVP zechce sprzedać nieruchomość albo zaciągnąć kredyt na ponad 1 mln euro? Zgodnie z § 22 ust. 3 statutu TVP SA są to jedne z czynności, na które zarząd (albo wchodzący w jego uprawnienia likwidator) musi uzyskać zezwolenie rady nadzorczej.