Chiny–Rosja: „Przyjaciele na wieki”? Jak Pekin sprawdza lojalność Moskwy

Szef chińskiej dyplomacji Wang Yi pojechał do Moskwy, by zrozumieć, w co tak naprawdę Władimir Putin gra z Donaldem Trumpem. Xi Jinping również niedługo odwiedzi Rosję.

Publikacja: 01.04.2025 17:35

Chiny–Rosja: „Przyjaciele na wieki”? Jak Pekin sprawdza lojalność Moskwy

Foto: REUTERS/Sputnik/Grigory Sysoyev

Od kilku miesięcy światowe media żyją rozmowami rosyjsko-amerykańskimi na temat zakończenia wojny w Ukrainie. Mnożą się wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa (m.in. na temat umowy z Ukrainą w sprawie surowców naturalnych), kontrowersyjne pomysły rzuca też Władimir Putin, mówiąc np. o wprowadzeniu tymczasowego zewnętrznego zarządu nad Dnieprem. Odrębnie prowadzone są rozmowy w UE (z inicjatywy Francji i Wielkiej Brytanii) o wysłaniu do Ukrainy międzynarodowej misji pokojowej. Wir pomysłów, spotkań i wypowiedzi pozostawił w cieniu czwartego kluczowego na arenie międzynarodowej gracza – Chiny. Szef chińskiej dyplomacji Wang Yi w niedzielę rozpoczął trzydniową wizytę w Moskwie i postanowił przypomnieć Amerykanom, z kim Rosjanie mają sojusz strategiczny.

„Relacje z Chin z Rosją są trwałe jak góra Tai Shan”. Po co Wang Yi udał się do Moskwy?

Wang Yi odniósł się do wznowionego przez Stany Zjednoczone dialogu z Rosją i stwierdził, że to „sprzyja stabilizacji równowagi sił pomiędzy dużymi państwami i wnosi optymizm w nieciekawą sytuację międzynarodową”. Jednoznacznie zaś zasugerował, że w Pekinie zauważają powracające co jakiś czas w USA spekulacje dotyczące próby rozbicia chińsko-rosyjskiego sojuszu. A o takich celach Białego Domu wprost mówił podczas monachijskiej konferencji bezpieczeństwa specjalny wysłannik USA ds. Ukrainy i Rosji Keith Kellogg.

– Rosyjscy przyjaciele zapewne również zauważyli tych, którzy lubią spekulować na tak zwanej strategii „odwróconego Nixona" (w latach 70. Stanom Zjednoczonym udało się odciągnąć Chiny od ZSRR, teraz chodzi o odciągnięcie Rosji od Chin – red.). Widzimy w tym transakcjonizm polityki międzynarodowej – oznajmił Wang Yi w rozmowie z rosyjską agencją Ria Nowosti.

Czytaj więcej

Ukraina na rozdrożu: zostać wasalem USA czy odmówić Trumpowi?

– Chińsko-rosyjskie wszechstronne partnerstwo i strategiczne współdziałanie podołały wyzwaniom związanym z turbulencją międzynarodową, są awangardą dzisiejszych czasów, są niezniszczalne i trwałe jak góra Tai Shan. Całkowicie rozumiemy i popieramy Rosję, która broni swoich praw i interesów drogą dyplomatyczną – mówił Wang Yi.

Stan rosyjsko-chińskich relacji opisał w następujący sposób: Przyjaciele na wieki i nigdy wrogowie. Podczas spotkania z szefem rosyjskiego MSZ wyraził nadzieję, że „strategiczna współpraca” pomiędzy krajami osiągnie „jeszcze wyższy poziom”.

– Tą wizytą do Moskwy Chińczycy demonstrują, że całkowicie kontrolują sytuację i wysyłają sygnał Trumpowi, by nie miał złudzeń co do trwałości chińsko-rosyjskiego sojuszu. Sugerują też, że Putin nie zrobi nic, co uderzałoby w jego relacje z Pekinem – mówi „Rzeczpospolitej” ukraiński politolog Wołodymyr Fesenko.

Rosja–Chiny. Wymiana handlowa wywindowała w czasie wojny. Pekin zarobił miliardy

– Od co najmniej 20 lat w Stanach Zjednoczonych mówi się o tym, że nie można dopuścić do tego, by Rosja poszła w kierunku Chin. A przez te wszystkie lata Rosja szła właśnie w tamtym kierunku, w konsekwencji została wasalem Chin. Jest już za późno – mówił pod koniec lutego w rozmowie z „Rzeczpospolitą” prof. Władisław Inoziemcew, mieszkający od lat w USA znany rosyjski ekonomista i opozycjonista.

Czytaj więcej

Rusłan Szoszyn: Putin z wizytą w Chinach. Niedźwiedź w służbie smoka
Mamy wpływ na rzeczywistość

Rada Legislacyjna
"Rzeczpospolitej"

ŚLEDŹ NAS

To, jak mocno Rosja uzależniła się gospodarczo od Chin w ciągu trzech lat wojny z Ukrainą, najlepiej obrazują liczby. W 2021 r. wymiana handlowa pomiędzy tymi krajami wynosiła nieco ponad 146 mld dolarów (z czego 67 mld dol. to eksport chińskich towarów do Rosji). Tymczasem w ubiegłym roku handel z Chinami opiewał już na ponad 245 mld dol. i niemal dwukrotnie (w latach 2020-2022) wzrósł import towarów z Chin (115 mld dol.). Chińczycy, w warunkach odcięcia Rosjan od zachodnich rynków, są dzisiaj głównymi dostawcami elektroniki, maszyn przemysłowych, ale też samochodów osobowych do Rosji. Dla porównania wymiana handlowa Rosji z UE z powodu wojny skurczyła się o ponad 100 mld dolarów (do 141 mld dol. w 2024 r.). 

Wojna Rosji z Ukrainą. Chiny też namawiają do natychmiastowego zawieszenia broni 

Szefowie rosyjskiej i chińskiej dyplomacji podpisali plan konsultacji między resortami obu krajów na 2025 r. Siergiej Ławrow oznajmił nawet, że Rosja „będzie koordynowała” swoją politykę zagraniczną z Chinami m.in. w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, BRICS, G20 czy Szanghajskiej Organizacji Współpracy. Zapowiedział też, że oba kraje szykują się do przeprowadzenia wspólnego szczytu w maju (szczegółów na razie nie zdradził). W Pekinie już wcześniej potwierdzili, że Xi Jinping będzie obecny w Moskwie podczas obchodzonego w Rosji 9 maja Dnia Zwycięstwa (w tym roku 80. rocznica).

We wtorek po południu szef chińskiego MSZ pojawił się na Kremlu. W rozmowie z Putinem akcentował, że relacje Pekinu z Moskwą „mają długotrwały, a nie koniunkturalny charakter”. Putin zaś pojawił się na spotkaniu w towarzystwie swojego doradcy Jurija Uszakowa, który reprezentował Rosję podczas pierwszych rozmów z Amerykanami w Rijadzie.

– Wang Yi udał się do Moskwy, by zrozumieć, jak daleko może zajść Władimir Putin na drodze tzw. normalizacji relacji rosyjsko-amerykańskich. Dla Chińczyków to dzisiaj kluczowa sprawa w kontaktach z Rosją – mówi „Rzeczpospolitej” Ołeksij Melnyk, ekspert ds. bezpieczeństwa międzynarodowego z kijowskiego Centrum Razumkowa.

Czytaj więcej

Chińska armia ćwiczy wokół Tajwanu. Prezydent wyspy przedstawiony jako robak

Ukraina, jak wynikało z wypowiedzi Ławrowa, jest jednym z głównych tematów, z którymi Wang Yi przyjechał do Moskwy. Jesienią ubiegłego roku Chińczycy powołali grupę „przyjaciół pokoju”, z udziałem m.in. Brazylii, Węgier, Turcji czy Arabii Saudyjskiej, która 20 marca w siedzibie głównej ONZ zaapelowała o natychmiastowe zawieszenie broni i rozpoczęcie negocjacji. Chiny dotychczas nie uznały rosyjskiej okupacji ukraińskich terytoriów (łącznie z Krymem). W Pekinie zaś wolą mówić nie o „wojnie Rosji z Ukrainą”, lecz o „kryzysie ukraińskim”.

– To nie są tylko słowa, Chińczycy tak to widzą i szukają przyczyn konfliktu nad Dnieprem. Chiny dla Ukrainy są partnerem, w relacjach z którym trzeba uważać. Na szczęście nic od nas nie chcą i nie stawiają nam żadnych warunków – mówi ukraiński ekspert.

Od kilku miesięcy światowe media żyją rozmowami rosyjsko-amerykańskimi na temat zakończenia wojny w Ukrainie. Mnożą się wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa (m.in. na temat umowy z Ukrainą w sprawie surowców naturalnych), kontrowersyjne pomysły rzuca też Władimir Putin, mówiąc np. o wprowadzeniu tymczasowego zewnętrznego zarządu nad Dnieprem. Odrębnie prowadzone są rozmowy w UE (z inicjatywy Francji i Wielkiej Brytanii) o wysłaniu do Ukrainy międzynarodowej misji pokojowej. Wir pomysłów, spotkań i wypowiedzi pozostawił w cieniu czwartego kluczowego na arenie międzynarodowej gracza – Chiny. Szef chińskiej dyplomacji Wang Yi w niedzielę rozpoczął trzydniową wizytę w Moskwie i postanowił przypomnieć Amerykanom, z kim Rosjanie mają sojusz strategiczny.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Czytaj więcej, wiedz więcej!
Rok dostępu za 99 zł.

Tylko teraz! RP.PL i NEXTO.PL razem w pakiecie!
Co zyskasz kupując subskrypcję?
- możliwość zakupu tysięcy ebooków i audiobooków w super cenach (-40% i więcej!)
- dostęp do treści RP.PL oraz magazynu PLUS MINUS.
Polityka
Donald Trump wzywa do „uwolnienia Marine Le Pen”. „To wszystko jest złe dla Francji”
Polityka
J.D. Vance: Cła mogły być znacznie wyższe
Polityka
Sąd Konstytucyjny przesądził o losie prezydenta Korei Południowej
Polityka
Premier Danii o zakusach Donalda Trumpa: Stabilność NATO się chwieje
Materiał Partnera
Konieczność transformacji energetycznej i rola samorządów
Polityka
Pentagon wszczyna śledztwo w sprawie Signalgate