Biden w orędziu o stanie państwa: Znów wychodzimy z kryzysu silniejsi

Prezydent Joe Biden, w czasie 73-minutowego orędzia o stanie państwa wygłaszanego przed połączonymi izbami Kongresu, wezwał Republikanów do współpracy z jego administracją przy podniesieniu limitu długu i wsparciu polityki podatkowej, która byłaby przyjaźniejsza dla klasy średniej.

Publikacja: 08.02.2023 05:05

Joe Biden

Joe Biden

Foto: AFP

arb

Joe Biden po raz pierwszy w czasie swojej prezydentury stanął przed Kongresem, w którym Partia Republikańska ma większość w Izbie Reprezentantów. W swoim przemówieniu prezydent apelował do parlamentarzystów, aby przezwyciężali dzielące ich różnice. 

- Często mówią nam, że demokraci i republikanie nie mogą współpracować. Ale przez ostatnie dwa lata udowodniliśmy cynikom i niedowiarkom, że się mylą - mówił Biden.

Czytaj więcej

Joe Biden mówił o stanie państwa. Reelekcja nie będzie prosta

- Do moich republikańskich przyjaciół: jeśli pracowaliśmy razem w poprzednim Kongresie, nie ma powodu, abyśmy nie mogli pracować razem i znaleźć konsensus w ważnych sprawach także w tym Kongresie - podkreślił.

"Lubię nawracanie"

Biden stara się obecnie o podniesienie pułapu dopuszczalnego zadłużenia USA, który musi być podniesiony w najbliższych miesiącach, aby uniknąć niewypłacalności. Biały Dom podkreśla, że Biden nie zamierza negocjować ws. tego czy jest to konieczne, a republikanie domagają się cięć w wydatkach w zamian za swoje poparcie.

- Niektórzy moi republikańscy przyjaciele chcą uczynić z gospodarki zakładnika - rozumiem to - dopóki nie zgodzę się na ich gospodarcze plany. Wszyscy powinniście wiedzieć, jakie są te plany. Zamiast sprawić, by bogatsi płacili należną im część, chcą żeby Medicare (system ubezpieczeń zdrowotnych - red.) i Social Security (program odnoszący się do emerytur, rent rodzinnych i ubezpieczeń osób niepełnosprawnych - red.) wygasły - mówił Biden. 

Prezydent USA zaapelował następnie do parlamentarzystów, by stali po stronie starszych obywateli, tak jak to - według jego słów - zrobili.

- Lubię nawracanie - zażartował sugerując, że obecnie cięcia w programach społecznych nie wchodzą już w grę.

Biden mówił następnie, że gospodarka zyskuje dzięki 12 mln nowych miejsc pracy, COVID-19 nie kontroluje już życia Amerykanów, a amerykańska demokracja pozostaje nietknięta, pomimo mierzenia się z najpoważniejszymi zagrożeniami od czasu wojny secesyjnej.

Odbudować amerykańską klasę średnią

- Dziś, choć poobijana, nasza demokracja pozostaje nieugięta i niezłamana - stwierdził.

- Historia Ameryki to historia postępu i wytrwałości. Poruszania się zawsze do przodu. Nie poddawania się nigdy. Historia, która jest wyjątkowa wśród wszystkich narodów - mówił też Biden. - Jesteśmy jedynym krajem, który wychodził z każdego kryzysu silniejszy niż w niego wchodził. Teraz znów to robimy - dodał.

- Naród wysłał nam jasny komunikat. Walka dla samej walki. Walka o władzę, konflikt dla samego konfliktu, nie prowadzi nas donikąd - mówił Biden. - I to zawsze była moja wizja kraju: przywrócenie ducha narodu, odbudowanie kręgosłupa Ameryki - klasy średniej - i zjednoczenie kraju. Wysłano nas tu, byśmy skończyli tę pracę - stwierdził Biden.

- Budujemy gospodarkę, w której nikt nie pozostaje w tyle. Wracają miejsca pracy, wraca duma z powodu wyborów, których dokonaliśmy w ciągu ostatnich dwóch lat - przekonywał amerykański prezydent.

Biden mówił też o rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Jak mówił jest to "test dla Ameryki" i "test dla świata".

- Razem zrobiliśmy to, co Ameryka zawsze robi jak najlepiej. Stanęliśmy na czele.  Zjednoczyliśmy NATO. Zbudowaliśmy globalną koalicję. Przeciwstawiliśmy się agresji Putina. Stanęliśmy przy Ukraińcach - stwierdził.

W ostatnim sondażu Reuters/Ipsos 41 proc. Amerykanów wyraziło zadowolenie ze sposobu, w jaki Biden sprawuje swoją prezydenturę. Jednocześnie 65 proc. Amerykanów stwierdziło, że sprawy w kraju zmierzają w złą stronę.

Polityka
Polska gospodarzem "tajnej kolacji". Europa i Londyn szukają sposobów na dozbrojenie
Polityka
USA–Rosja. Doradcy Donalda Trumpa odradzają mu dzwonienie do Władimira Putina
Polityka
Donald Trump wzywa do „uwolnienia Marine Le Pen”. „To wszystko jest złe dla Francji”
Polityka
J.D. Vance: Cła mogły być znacznie wyższe
Materiał Partnera
Konieczność transformacji energetycznej i rola samorządów
Polityka
Sąd Konstytucyjny przesądził o losie prezydenta Korei Południowej