Reklama

Wojciech Tumidalski: Rząd nie dotrzymuje słowa w sprawie dodatku węglowego

Sama deklaracja rządu to za mało, by gminy mogły wypłacić dodatek węglowy. Podobnie zapowiedź ministra automatycznie nie zaostrza kar. Potrzebne są przepisy, a tych ciągle brakuje.
Premier Mateusz Morawiecki, zapowiadając zaostrzenie sankcji dla trucicieli rzek, pomija, że obecneg

Premier Mateusz Morawiecki, zapowiadając zaostrzenie sankcji dla trucicieli rzek, pomija, że obecnego zatrucia Odry to nie dotyczy, bo ustawy jeszcze nie ma, a prawo nie działa wstecz

Foto: PAP/Maciej Kulczyński

Trudno powiedzieć, czy to z zapomnienia, z powodu rzucenia wszystkich sił na odcinek ratowania wizerunku po katastrofie ekologicznej Odry, czy po prostu z niedbalstwa, ale zaniedbano sprawę publikacji rozporządzenia do ustawy o dodatku węglowym. A bez tego urzędy go nie wypłacą. W ustawie zapisano wprawdzie, że ze względu na ważny interes społeczny wejdzie ona w życie dzień po jej publikacji, ale bez rozporządzenia jest to pusty akt prawny. Pozostaje więc śledzić ceny węgla, ekogroszku i innych materiałów, którymi można legalnie palić w piecach. A ceny nie spadają, choć do sezonu grzewczego jeszcze daleko. Do wypłaty pieniędzy też.

Według tego, co podaje Rządowe Centrum Legislacji, projekt rozporządzenia przeszedł 10 sierpnia uzgodnienia, konsultacje publiczne i opiniowanie. A potem już z górki: zatwierdzenie na rządowych komitetach ds. cyfryzacji, społecznym, ekonomicznym, komitecie stałym, w komisji prawniczej, potem notyfikacja, skierowanie do podpisu ministra i publikacja. Jeśli poważnie traktować procedurę legislacyjną, to po prostu nie uchodzi całej sprawy załatwić w jeden-dwa dni. Zresztą termin na konsultacje jeszcze nie minął. Gdyby teraz zaczęto się śpieszyć, to by tylko potwierdziło fasadowość organów, które powinny merytorycznie przeanalizować dokumenty, wnieść uwagi, poprawki itp. Jednak ostatnio rzadko mają szansę to robić.

Czytaj więcej

Gdzie jest dodatek węglowy? Gminy nie mogą przyjmować wniosków o świadczenie

A ludzie czekają na obiecany im dodatek węglowy. Zapewne wielu z nich dało się złapać na często stosowany chwyt, że gdy rząd coś ogłosi, to jakby już było prawem. Ile to już razy np. minister sprawiedliwości ogłaszał, że zaostrza kary za jakieś przestępstwo? A przecież to dopiero była informacja o ministerialnym projekcie ustawy, który dopiero musi przyjąć rząd, uchwalić Sejm, zaakceptować Senat, podpisać prezydent i opublikować w Dzienniku Ustaw.

Czytaj więcej

Dodatek węglowy już obowiązuje: ile wynosi i jak go dostać
Reklama
Reklama

Tak samo zresztą mówi premier Morawiecki, zapowiadając zaostrzenie sankcji dla trucicieli rzek. Pomija, że obecnego zatrucia Odry to nie dotyczy, bo ustawy jeszcze nie ma, a prawo nie działa wstecz. Na szczęście dla praworządności i niestety dla tych, którzy liczyli, że jak rząd obiecał szybkie wypłaty dodatku, to dotrzyma słowa.

Opinie Prawne
Michał Bieniak: Deregulacja, deregulacja i po deregulacji
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Opinie Prawne
Robert Gwiazdowski: Kto naprawdę ponosi konsekwencje sporu o sędziów
Opinie Prawne
Bartosz Pilitowski: Jak przeprowadzić tzw. plan B wyborów do KRS
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Opinie Prawne
Stępkowski: Uczniowie mędrca Kalego, czyli rzecz o „legalnych” sędziach SN
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama