Nic tak dawno nie rozpaliło opinii publicznej na całym świecie jak ceremonia otwarcia igrzysk olimpijskich w Paryżu. Ceremonia ta, a lepiej powiedzieć widowisko, wywołała liczne kontrowersje kulturowe, ale też postawiła pytania dotyczące sensu organizowania samych igrzysk i wielkich imprez sportowych w ogóle.
Zrozumiałe, że impreza w Paryżu, podobnie jak wcześniejsze edycje igrzysk olimpijskich, wzbudziła ogromne zainteresowanie mediów i reklamodawców na całym świecie. Igrzyska są nie tylko świętem sportu, ale także spektaklem medialnym generującym miliardy dolarów przychodów z praw do transmisji telewizyjnych i emisji reklam. W tym kontekście warto się zastanowić, czy współczesne olimpiady nadal realizują swoje pierwotne cele, takie jak propagowanie sportu i promowanie pokoju oraz pojednania, czy raczej stały się narzędziem komercyjnych interesów.