Reklama

Prof. Gut: Nie odważyłbym się mówić o końcu pandemii

- Ludzie nie idą (do lekarza - red.) kiedy mają pierwsze objawy, tylko wtedy, kiedy nie widzą innego wyjścia. Obawiają się kwarantanny, izolacji, problemów w pracy. Dopiero jak już naprawdę źle się czują, to idą. Z punktu widzenia wirusologa to jest tragedia - powiedział w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem wirusolog prof. Włodzimierz Gut.

Publikacja: 10.02.2022 09:53

Prof. Włodzimierz Gut

Prof. Włodzimierz Gut

Foto: TV.RP.PL

zew

- Mamy do czynienia z początkiem końca pandemii - powiedział w środę minister zdrowia Adam Niedzielski, który na wspólnej z ministrem edukacji i nauki Przemysławem Czarnkiem konferencji prasowej ogłosił nowe decyzje władz w związku z koronawirusem SARS-CoV-2. Przedstawiciele rządu Mateusza Morawieckiego przekazali, że koniec nauki zdalnej nastąpi o tydzień wcześniej, niż planowano. Okres izolacji po zakażeniu koronawirusem zostanie skrócony z 10 do 7 dni, zlikwidowany zostanie obowiązek kwarantanny po kontakcie z osobą zakażoną, a kwarantanna osób mieszkających z osobą zakażoną będzie biegła równoległe do izolacji osób z dodatnim wynikiem testu (obecnie w takich przypadkach to 17 dni - 10 dni izolacji i 7 dni kwarantanny).

Reklama
Reklama

- Nie wiem, czy to będzie początek końca, czy koniec pandemii. Na razie różnice tydzień do tygodnia mieszczą się w granicach tzw. błędu, czyli ok. 16 proc. - tak słowa szefa resortu zdrowia skomentował prof. Włodzimierz Gut. W rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem wirusolog zaznaczył, że nie polski minister ogłaszał pandemię i nie on ją będzie odwoływał. - Problem sprowadza się do tzw. chęci - zaznaczył.

- Nie odważyłbym się mówić o końcu pandemii - oświadczył prof. Gut.

Czytaj więcej

Nowe decyzje rządu: Koniec nauki zdalnej, krótsza izolacja, koniec kwarantanny po kontakcie z zakażonym
Reklama
Reklama

Jeszcze niedawno grupa posłów PiS forsowała projekt (tzw. lex Kaczyński), który umożliwiałby pracodawcom żądanie od pracowników okazywania wyniku testu na koronawirusa SARS-CoV-2. Pracownik, który nie podałby wyniku, mógłby zostać zobowiązany do zapłacenia świadczenia odszkodowawczego z tytułu zakażenia koronawirusem na wniosek zakażonego pracownika, który miałby uzasadnione podejrzenie, że do zakażenia doszło w miejscu pracy. Teraz rząd mówi o końcu pandemii. Pytany o ten stan rzeczy i transmisję wirusa prof. Gut powiedział, że "sytuację mamy nie najlepszą". - Odsetek zaszczepionych, czyli tych, którzy są chronieni przed ciężkim przebiegiem i przed respiratorami, bo nie przed zakażeniem, jest za niski, żeby wpływać na pozostałe elementy epidemiologiczne - skomentował rozmówca Jacka Nizinkiewicza.

- A przyjęliśmy kalkę z krajów, które mają znacząco wyższy odsetek ludzi zaszczepionych, a poza tym już odpuścili i mają znaczną liczbę osób, które nabyły odporność przed ciężkim przebiegiem na drodze naturalnej - dodał.

Czytaj więcej

Komentarze po konferencji Niedzielskiego. "Rządzący już wielokrotnie ogłaszali koniec pandemii"

- To nie jest sprawa Omikrona czy innego (wariantu), to zjawiska ogólne. Jeżeli mamy 80 proc. populacji zaszczepionej, do tego mamy przechorowanie na poziomie 10-15 proc., można liczyć się z wygasaniem. Jeśli mamy pięćdziesiąt kilka procent i w gruncie rzeczy niezbyt pewną liczbę zachorowań, powiedzmy 10 mln, to jeszcze parę milionów chętnych do zachorowania zostało - mówił gość Jacka Nizinkiewicza.

Pytany o zapowiedź zniesienia obowiązku noszenia maseczek prof. Gut oświadczył: - Ja będę nosił ze względu na to, że trochę jestem zapoznany z przedmiotem.

Wirusolog zwrócił uwagę, że liczba zgonów związanych z COVID-19 "wcale nie spada".

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Niedzielski zapowiada koniec obowiązku noszenia maseczek i znoszenie obostrzeń

- Ludzie nie idą (do lekarza - red.) wtedy, kiedy mają pierwsze objawy, tylko idą wtedy, kiedy nie widzą innego wyjścia. Obawiają się kwarantanny, izolacji, problemów w pracy - właściwie boją się wszystkiego, co powoduje, że wybierają istnienie covidu i dopiero jak już naprawdę źle się czują, to idą. Z punktu widzenia wirusologa to jest tragedia, bo i tak zakażamy dzień wcześniej, zanim wystąpią objawy.  Jeśli my te objawy lekceważymy, to nie zarażamy jeden dzień, tylko tyle dodatkowych dni, ile opóźniliśmy kontakt z lekarzem - powiedział prof. Włodzimierz Gut.

Ochrona zdrowia
Trzy szpitale na Podkarpaciu mają setki milionów długów. Czy da się je uratować?
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Ochrona zdrowia
Od kilku do 80 pacjentów na godzinę. „Rzeczpospolita” ustaliła, jak obciążone są SOR-y
Ochrona zdrowia
Leczenie bólu w szpitalach. NFZ wykrywa nieprawidłowości. W tle pieniądze
Ochrona zdrowia
Więcej pacjentów z szansą na odszkodowanie z pominięciem sądu. Zapowiedź zmian
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama