Tak zwaną ustawą „deregulacyjną”, od początku 2014 roku otwarto dostęp do zawodu pośrednika i zarządcy nieruchomości. Jedynymi kryteriami jakie należało odtąd spełnić, jest wykonywanie działalności z zakresu pośrednictwa w obrocie nieruchomościami lub zarządzania nieruchomościami, obowiązkowe ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej oraz w przypadku pośredników – wymóg niekaralności za przestępstwa określone w art. 180 Ustawy o gospodarce nieruchomościami (dalej ugn).
Smutna rzeczywistość po deregulacji
Po ponad dekadzie można stwierdzić jedno: zmiany w prawie nie wpłynęły dobrze na rynek specjalistów nieruchomości, o czym raz po raz donoszą media, ale przede wszystkim sami zainteresowani, czyli klienci: „wziął kilkanaście tysięcy złotych za otwarcie drzwi”. To smutna rzeczywistość, która rzutuje niestety na całą branżę, w tym liczne grono osób sumiennie wykonujących powierzone im obowiązki.
Największym problem który dzisiaj zdaje się zauważać środowisko, jest brak weryfikowalności – wiedzy, kompetencji, doświadczenia. Założyć działalność gospodarczą może każdy, wystarczy wpisać w PKD odpowiedni rodzaj działalności. Ubezpieczenie na minimalne wymagane kwoty to składka rzędu kilkuset złotych w skali roku. Czy to dowodzi, że mamy do czynienia z profesjonalnym pośrednikiem lub zarządcą nieruchomości, którym chcemy poświęcić majątek swojego życia? Zdecydowanie nie.
Po deregulacji część organizacji zawodowych wzięła na swoje barki próbę niedoprowadzenia do całkowitego chaosu na rynku pośredników i zarządców nieruchomości, poprzez prowadzenie kursów i nadawanie licencji, na wzór wcześniejszych ministerialnych uprawnień. Są to jednak licencje dobrowolne, na które decydują się świadome i odpowiedzialne osoby zajmujące się rynkiem pośrednictwa i zarządzania nieruchomościami.
Dokładnie dwa lata temu, ówczesny minister rozwoju Waldemar Buda wydał komunikat, w którym zwrócił uwagę na wiele patologii panujących na rynku nieruchomości. Środowisko część tych uwag przyjęła z entuzjazmem, że pewne problemy zostały w końcu zauważone i te kwestie zostaną uregulowane.