Rynek obiegła wieść, że Ministerstwo Rozwoju i Technologii chce uregulować zawód pośrednika. Szef resortu Waldemar Buda na rynku pośrednictwa dostrzegł nieprawidłowości. Wskazał na „pobieranie opłat od obu stron transakcji, niepodawanie adresów nieruchomości, zatajanie informacji”.
Przypomnijmy. Zawód pośrednika był regulowany do 2013 r. Od 2014 r. agentem może być każdy. Licencje zawodowe nadawane przez państwową komisję kwalifikacyjną zniosła tzw. deregulacja Gowina. Zniosła też wymogi dotyczące specjalistycznych kursów i egzaminów, studiów, praktyk zawodowych, niekaralności, ustawicznego szkolenia. – Była też możliwość ukarania pośrednika czy zarządcy, a nawet odebrania im uprawnień do wykonywania zawodu w skrajnie nagannych przypadkach – przypomina pośredniczka Joanna Lebiedź, ekspertka Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości (PFRN).