Reklama

Komary nadlatują z południa

Na skutek ocieplenia klimatu i globalizacji do naszej części Europy mogą trafić choroby tropikalne – twierdzą lekarze.

Aktualizacja: 24.03.2015 06:36 Publikacja: 23.03.2015 20:01

Wirus dengi – tak wygląda jego budowa na poziomie cząsteczkowym

Wirus dengi – tak wygląda jego budowa na poziomie cząsteczkowym

Foto: 123RF

Komary przenoszące malarię, gorączkę denga czy gorączkę zachodniego Nilu staną się realnym i powszechnym zagrożeniem w ciągu kilkunastu, kilkudziesięciu lat. To nie tylko efekt podnoszącej się temperatury, która umożliwia przetrwanie nowym, ciepłolubnym gatunkom owadów. Winna jest również globalizacja i migracje ludzi.

Obecność malarii w Europie nie powinna być zaskoczeniem. W południowej Polsce przypadki tej choroby notowano jeszcze w latach 20. XX wieku. Dopiero w 1968 roku Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uznała nasz kraj za wolny od malarii.

Ale wygląda na to, że dobre czasy się skończyły. Komary przenoszące malarię pojawiły się w ostatnich latach w Grecji i we Włoszech. Chikungunya – choroba „pogiętych" ludzi powodująca silne bóle stawów – atakowała jeszcze do niedawna tylko takie „egzotyczne" miejsca, jak Mauritius, Seszele czy Reunion. Przez samoloty pojawiła się również we Francji i Włoszech.

– Komary przenoszące tę chorobę pojawiły się we Włoszech kilka lat temu – mówił prof. Antonio Cassone z włoskiego Narodowego Instytutu Zdrowia. – Wiemy, że wzrost temperatury i wilgotności sprawił, że klimat stał się bardziej tropikalny i teraz sprzyja rozwojowi tych komarów.

Podobnie jest z wirusem zachodniego Nilu: zachorowania rejestruje się obecnie w USA i Kanadzie, jak również w Europie Wschodniej.

Reklama
Reklama

Według naukowców publikujących wyniki symulacji zmian klimatu na łamach „Lancet Infectious Diseases" sytuacja jeszcze się pogorszy. Nawet wahnięcie średniej temperatury podczas jednego sezonu o kilka stopni spowoduje gwałtowny wzrost zachorowań.

– Takich komarów ciepła zima nie zabije – mówi sieci BBC dr Jolyon Medlock, główny autor tych badań, pracujący dla brytyjskiego Ministerstwa Zdrowia. – W lecie będzie ich po prostu więcej, choć bezdeszczowe lata wcale nie są dla nich dobre. Ale przeżyją na przykład w oczkach wodnych w ogrodach.

Ten sam problem co z komarami lekarze mają również z dobrze znanymi u nas kleszczami. Wyższa średnia temperatura zimą oznacza, że ich populacja będzie liczniejsza i bardziej rozpowszechniona.

Naukowcy z WHO ostrzegają przed jeszcze poważniejszymi schorzeniami. W Chinach cieplejsze zimy otworzyły drogę na północ schistosomatozie wywoływanej przez przywry. W USA problemem stały się bytujące w stojących, ciepłych wodach ameby uszkadzające mózg człowieka.

– Ta ameba kocha ciepło, im cieplej, tym lepiej jej się żyje. W przyszłości, gdy temperatury wzrosną, należy się spodziewać więcej takich przypadków – uważa Michael Beach z amerykańskiego Centers for Disease Control and Prevention.

Nauka
Jak alkohol wpływa na mózg? Naukowcy wyjaśniają, co dzieje się, gdy jesteśmy pijani
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nauka
Dzieci rodzą się z wyjątkową zdolnością. Puszczanie im muzyki ma sens
Nauka
Szympans jak dziecko? Eksperyment podważa przekonanie o wyjątkowości człowieka
Nauka
Materia, która rodzi się z „niczego”. Fizycy sprawdzili, co naprawdę kryje próżnia
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama