Aktualizacja: 21.11.2024 18:43 Publikacja: 16.03.2023 18:42
Foto: Bloomberg
Dyskusje inwestorów nadal kręcą się wokół sytuacji banków, co oczywiście rzutuje na nastroje wobec pozostałych grup spółek. Przed czwartkową sesją główną informacją była pożyczka, jakiej bankowi Credit Suisse zdecydował się udzielić Szwajcarski Bank Narodowy, by ratować sytuację. Wiadomość ta ociepliła nastroje na wielu rynkach. Większość europejskich indeksów akcji rozpoczęła czwartkową sesję od zwyżek. Niestety, w gronie tym nie znalazł się krajowy WIG20. Indeks dużych spółek przez pierwsze kilkadziesiąt minut co prawda znajdował się nad kreską, jednak w drugiej godzinie sesji skierował się już na południe. WIG20 zniżkował do końca pierwszej połowy dnia. Na półmetku, jak się później okazało, wyznaczył dzienne minimum w okolicach 1670 pkt. Kilka następnych godzin spędził, oscylując w zakresie kilkunastu punktów, po czym w ostatnich kilkudziesięciu minutach popyt zdołał przeprowadzić skuteczny atak. W jego efekcie WIG20 zakończył sesję niemal dokładnie w tym samym miejscu co dzień wcześniej, czyli na poziomie niecałych 1707 pkt. Rezultat czwartkowej sesji na tle wyników europejskich indeksów wygląda jednak marnie i uplasował WIG20 na jednym z najniższych miejsc w tabeli.
Po pierwszych ukraińskich atakach amerykańskimi rakietami ATACMS rosyjscy inwestorzy rzucili się wyprzedawać akcje. W kilka godzin rosyjskie firmy na giełdzie w Moskwie straciły na wartości ponad 2 mld dol. Rubel jest najtańszy od 13 miesięcy.
WIG20 zaczął dzień na plusie. Czy bykom starczy determinacji do końca notowań?
Wydaje się, że we wtorek argumenty fundamentalne zostały przysłonięte ryzykiem zaognienia konfliktu za naszą wschodnią granicą.
Europejski regulator chce, aby od 11 października 2027 r. giełdy Starego Kontynentu skróciły czas rozliczania transakcji o jeden dzień. Zmiany miałyby także objąć GPW.
Europejczycy są coraz bardziej przekonani, że mogą wpłynąć na ochronę klimatu poprzez zmianę codziennych nawyków
Zamiast oczekiwanego odreagowania po piątkowej wyprzedaży indeksy w Warszawie pogłębiły korektę. Wśród największych firm najchętniej pozbywano się akcji Pekao, JSW i Allegro.
Boom na sztuczną inteligencję sprawił, że potężny strumień pieniędzy inwestorów został skierowany właśnie na projekty AI. Eksperci mówią już o bańce spekulacyjnej, a Europejski Bank Centralny ostrzega przed załamaniem rynku.
Po pierwszych ukraińskich atakach amerykańskimi rakietami ATACMS rosyjscy inwestorzy rzucili się wyprzedawać akcje. W kilka godzin rosyjskie firmy na giełdzie w Moskwie straciły na wartości ponad 2 mld dol. Rubel jest najtańszy od 13 miesięcy.
Wydaje się, że we wtorek argumenty fundamentalne zostały przysłonięte ryzykiem zaognienia konfliktu za naszą wschodnią granicą.
Zamiast oczekiwanego odreagowania po piątkowej wyprzedaży indeksy w Warszawie pogłębiły korektę. Wśród największych firm najchętniej pozbywano się akcji Pekao, JSW i Allegro.
Na rynkach kapitałowych zmienność jest czymś naturalnym, przypominają analitycy. Niekwestionowanym hitem tego roku jest złoto, którego zwyżki wyniosły fundusze metali szlachetnych na pierwsze miejsce. Na dwa miesiące przed końcem roku kandydatów do przejęcia pozycji lidera nie ma wielu.
Prezes i współzałożyciel platformy z e-książkami Legimi, Mikołaj Małaczyński, odpowiadał dziś na pytania o sytuację spółki po zastrzeżeniach zgłoszonych przez biznesowych partnerów. W tym czasie kurs akcji mocno rósł.
W ciągu ostatnich pięciu lat liczba firm zajmujących się odkrywaniem leków zwiększyła się w Polsce o niespełna 8 proc. Zdecydowanie mocniej urosły nakłady na biotechnologię. Ale nadal stanowią kroplę w morzu potrzeb.
Przed amerykańską gospodarką rysują się dobre perspektywy, a spółki mają dalej poprawiać wyniki finansowe. Problemy mogą mieć jednak surowce.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas