Bogusław Chrabota: Istnieje możliwość, że Prawo i Sprawiedliwość wygra wybory, a pan będzie kontynuował swoją misję. Jakie są priorytety na te cztery lata?
Mateusz Morawiecki: Chcemy pokazać wizję na kolejne cztery, osiem lat. Świat wokół nas zmienia się bardzo mocno. Mówimy, że widzimy czwartą, może nawet piątą rewolucję przemysłową i to jest rzeczywiście faktem. Nowe technologie zmieniają bardzo mocno rzeczywistość. Jeszcze sto lat temu ludzkość borykała się z głodem, było za mało żywności. Poprzez rewolucję nawozową, później zieloną, zmieniliśmy tę rzeczywistość i dzisiaj już tylko brak odpowiednich mechanizmów dystrybucyjnych powoduje, że niestety jeszcze w niektórych miejscach globu głód występuje. Ale z tym problemem ludzkość sobie poradziła, pomimo pięciokrotnego przyrostu ludności od początku XX wieku. Dzisiaj mamy do czynienia z przesuwaniem się charakterystyki produkcyjnej coraz bardziej w kierunku usług, a ja mam nadzieję, że również coraz bardziej w kierunku dóbr wyższych, gdzie państwa będą konkurowały między sobą poprzez kulturę, innowacyjność, myśl ludzką, naukę, edukację, sprawność systemową, ustrojową, usługi publiczne. I to jest ta wizja długofalowa, wizja na 5-20 lat. Natomiast w krótkiej perspektywie niezwykle ważne jest dla nas, żeby przekonać Polaków, że jesteśmy wiarygodnym gwarantem tego, że będziemy starali się prowadzić politykę włączania społeczeństwa do udziału w tym „torcie gospodarczym”, jeśli można tak powiedzieć. Bo jednak mam przekonanie, że wcześniej bywało z tym różnie. Krótka perspektywa to szybki rozwój gospodarczy, europejskość w konkrecie, polegająca na wyższych zarobkach i zasobności podobnej do tej, która jest w krajach Europy Zachodniej. W dalszej perspektywie – taka transformacja gospodarcza, która pozwoli nam być wśród najlepszych, a może w niektórych dziedzinach być najlepszym.