Reklama

Waldemar Krzystek. Reżyser złośliwy i inteligentny

Waldemar Krzystek, czyli reżyser potrafiący walczyć o swoje projekty, jest bohaterem najbliższej „Niedzieli z…”. Początek o 17.15 w TVP Kultura.

Aktualizacja: 13.06.2015 18:30 Publikacja: 13.06.2015 18:00

Waldemar Krzystek

Waldemar Krzystek

Foto: Fotorzepa, Bartek Sadowski

W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej" Waldemar Krzystek mówił: - Nie boję się konfliktów, czuję wtedy przypływ energii. Nie potrafię ukrywać swoich przekonań tylko dlatego, że może się to komuś nie podobać. Jestem człowiekiem walki.

Jest absolwentem polonistyki Uniwersytetu Wrocławskiego i Wydziału Reżyserii Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Za zrealizowany w 1986 roku debiut „W zawieszeniu" otrzymał m.in. prestiżową Nagrodę Artystyczną Młodych im. Stanisława Wyspiańskiego. Ale – jak opowiada – propozycja, by w rolach głównych obsadził Krystynę Jandę i Jerzego Radziwiłowicza – wywołała sprzeciw, bowiem uważano, że to powielenie pomysłu Andrzeja Wajdy.

Jest konsekwentny, więc potrafi latami szukać szansy na projekty, w które wierzy. Tak jak w przypadku historycznej fabuły „Dom pod Dwoma Orłami", nad którą teraz pracuje. Jej realizacja jest kosztowna, ale Krzystek uważa, że trzeba pokazać ruiny Festung Breslau, rzezie na Wołyniu, deportacje Polaków do Kazachstanu, potem repatriacje na ziemie zachodnie, powódź we Wrocławiu z roku 1997.

- Jeden z najlepszym gawędziarzy wśród reżyserów – ocenia Mariusz Bonaszewski. – A jego reżyserowanie polega na odpowiednim doborze ludzi.

Przemysław Bluszcz mówi, że Krzystek jest jednym z nielicznych znanych mu antykomunistów.

Reklama
Reklama

Olga Frycz wyznaje, że dokonał niemal niemożliwego - zmusił ją do mówienia po rosyjsku na zdjęciach próbnych.

- Ukwiecony czołg – lapidarnie charakteryzuje reżysera Przemysław Bluszcz.

Na planie filmowym u Waldemara Krzystka emocje ponoć buzują, bo i on sam jest wulkanem energii. Aktorzy mówią, że jest inteligentnie złośliwy, a on sam - że robi wszystko by było jak najsympatyczniej.

Pochodzi z Legnicy, mieszka we Wrocławiu i za nic nie przeprowadziłby się do Warszawy, bo wie, że tam, gdzie jest - ma wszystko co potrzebne – twórczą atmosferę i przyjaciół. Uważa, że każdy najlepiej opowiada historie, które zna, czyli te z najbliższego swojego otoczenia – tak powstał film „Mała Moskwa" i „Ballada o Zakaczawiu" zrealizowana dla Teatru TV. W „Niedzieli z..." o reżyserze opowiadać będą także m.in. Mariusz Benoit, Piotr Głowacki.

O 18.10 przypomniany zostanie spektakl Teatru TV „Wizyta starszej pani",

Friedricha Dürrenmatta, w realizacji Waldemara Krzystka, a o 19.50 dramat „W zawieszeniu".

Film
Nie żyje Robert Duvall, consigliere z „Ojca chrzestnego”
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Film
Nie żyje Frederick Wiseman, wybitny dokumentalista
Film
Nie żyje Jerzy Słonka. U Barei reprezentował brygadę młodzieżową, sprawdzał „ledykimację”
Film
Berlinale 2026: represje dla niepokornych i listy proskrypcyjne
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama