Donald Trump ogłosił 2 kwietnia „Dniem wyzwolenia Ameryki” - i nałożył cła odwetowe na niemal wszystkich partnerów handlowych USA. Celem ceł ma być wsparcie amerykańskiej produkcji i poprawa bilansu handlowego USA. Zdaniem ekonomistów cła mogą doprowadzić do poważnych zawirowań w światowej gospodarce.
Donald Trump łącznie nałożył na Chiny niemal 60-procentowe cło
Na import z Chin Trump nałożył 34-proc. cło, co w połączeniu z nałożonym wcześniej cłem w wysokości 20 proc. (nałożonym w związku z oskarżeniami USA pod adresem Pekinu dotyczącymi odpowiedzialności Państwa Środka za pojawianie się na amerykańskim rynku dużej ilości fentanylu, silnego środka przeciwbólowego stosowanego jako narkotyk) sprawia, że import z Chin do USA jest objęty obecnie cłem w wysokości 54 proc. To poziom bliski temu, o którym Donald Trump mówił w kampanii wyborczej, gdy groził Chinom 60-procentowym cłem.
Czytaj więcej
Poparcie dla Donalda Trumpa spadło do 43 proc., najniższego poziomu od czasu powrotu na stanowisk...
Chińskie Ministerstwo Handlu w wydanym komunikacie określiło działania USA jako „brak poszanowania dla równowagi interesów osiągniętych w wielostronnych negocjacjach ws. handlu”, które odbyły się w ostatnich latach i „przysłużyły się bardzo handlowi międzynarodowemu”.
„Chiny zdecydowanie sprzeciwiają się temu i podejmą przeciwdziałania, aby zabezpieczyć swoje prawa i interesy” - głosi komunikat chińskiego resortu.