Jak podał w poniedziałek GUS, przeciętne zatrudnienie (tzn. przeliczone na pełne etaty) w sektorze przedsiębiorstw, który obejmuje firmy z co najmniej 10 pracownikami, wzrosło w kwietniu o 0,4 proc. rok do roku po zwyżce o 0,5 proc. w marcu. To wynik nieco powyżej przeciętnych szacunków ekonomistów ankietowanych przez „Rzeczpospolitą” (0,4 proc.). Tymczasem w poprzednich czterech miesiącach dynamika zatrudnienia stale rozczarowywała.
W stosunku do marca przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw zwiększyło się o nieco ponad 7 tys. etatów. Jak zauważyli na Twitterze ekonomiści z mBanku, to przyzwoity wynik, biorąc pod uwagę sezonowość rynku pracy (w ciągu dekady przed pandemią Covid-19 liczba etatów rosła w kwietniu średnio o 1,5 tys.). Ale tym razem wyjątkowo słaby pod tym względem był marzec, gdy przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw tąpnęło o 9 tys. etatów. W rezultacie na koniec kwietnia liczba etatów w przedsiębiorstwach była wciąż o około 6 tys. mniejsza niż na koniec stycznia (porównania do tego samego miesiąca poprzedniego roku albo do grudnia nie mają sensu ze względu na doroczną aktualizację próby przedsiębiorstw, której GUS dokonuje w styczniu).