Jak się wzbogacił? Kupował tanio, kiedy sprzedający byli „na musiku”, bo wycofywali się z Rosji. I nie jest jedyny w tym biznesie.
Kiedy wojska rosyjskie przekroczyły granice Ukrainy niespełna rok temu, Tawrin był zaangażowany w projekty budowania wież dla telefonii komórkowej. Nie był jednak udziałowcem jakiejkolwiek państwowej spółki i dlatego uniknął zachodnich sankcji. A na zamieszaniu gospodarczym, jakie zapanowało w Rosji z powodu opuszczania tego kraju przez zachodnie firmy można było dobrze zarobić. Żeby być liczącym się graczem założył Grupę Kapitałową Kismet, która zajmuje się przejmowaniem większych firm.