Uchwalone 6 kwietnia przez Sejm głosowanie korespondencyjne (ustawa jest w Senacie i zbiera krytyczne opinie od ekspertów, Sądu Najwyższego i OBWE) „w sposób rażący i jednoznaczny narusza fundamentalne zasady przeprowadzania wyborów, jakie wynikają z Konstytucji RP oraz zobowiązań międzynarodowych Państwa Polskiego" – piszą w stanowisku, które otrzymała „Rz".
Wyliczają, że to głosowanie nie będzie tajne ani powszechne, bo wielu mieszkających gdzie indziej niż meldunek nie otrzyma kart do głosowania, ani transparentne, bo głosów nie obliczą obwodowe komisje wyborcze, gdzie kandydat może mieć męża zaufania. Komitety wyborcze i zwykli wyborcy nie będą mieli kontroli nad sposobem liczenia głosów. Ustawę zaś uchwalono, naruszając zasady prawidłowej legislacji. „Takie wybory będą nieważne. W efekcie mandat wybranej w ich wyniku osoby będzie mógł zostać skutecznie podważony. Apelujemy do władz RP o uszanowanie powagi Państwa Polskiego i nieprzeprowadzanie wyborów na zasadach sprzecznych z Konstytucją RP. Nie mamy wątpliwości, że przesunięcie ich terminu jest możliwe bez naruszania Konstytucji" – piszą.