Do tanga trzeba dwojga: aby doszło do zbliżenia między oboma krajami, zainteresowana musiałaby być także Polska. Z naszych informacji wynika, że błogosławieństwo przyszło z samej Nowogrodzkiej: skoro Joe Biden od przeszło czterech miesięcy nie dzwoni do Andrzeja Dudy, to czas pokazać Amerykanom, że nasz kraj może grać nie tylko z Waszyngtonem.
Mamy więc niezwykłe przyspieszenie kontaktów na linii Paryż–Warszawa. W ubiegłym tygodniu na pierwszą zagraniczną wizytę od wybuchu pandemii polską stolicę wybrał szef potężnej konfederacji francuskiego przemysłu Medef Geoffroy Roux de Bezieux. W tym tygodniu w jego ślady poszedł minister ds. europejskich Clement Beaune.