Reklama
Rozwiń
Reklama

W pandemii Polacy ważą coraz więcej

Trzeba zacząć leczyć chorobę otyłościową a także jej powikłania.

Publikacja: 11.10.2021 19:19

Mniej ruchu w czasie pandemii to jedna z przyczyn epidemii otyłości

Mniej ruchu w czasie pandemii to jedna z przyczyn epidemii otyłości

Foto: shutterstock

Po 1,5 roku pandemii koronawirusa co drugi Polak stał się o 6 kg cięższy. W sumie przytyliśmy 114 tysięcy ton. W opinii prof. Leszka Czupryniaka, kierownika Kliniki Chorób Metabolicznych i Wewnętrznych WUM otyłość jest bombą z opóźnionym zapłonem nie tylko dla pacjentów, ale i systemu ochrony zdrowia.

Na chorobę otyłościową cierpi co czwarty Polak.

O tym, jak jej zapobiegać i chronić się przed groźnymi powikłaniami, dyskutowali 28 września uczestnicy Rady Ekspertów ds. Chorób Sercowo-Naczyniowych, Metabolicznych i Przeciwdziałania Otyłości Medycznej Racji Stanu – polskiego think tanku zajmującego się problemami ochrony zdrowia.

Poruszyć ciała i umysły

Zdaniem ministra zdrowia Adama Niedzielskiego podstawową sprawą jest edukacja i profilaktyka. Uruchomiony 1 lipca program profilaktyki 40+ może stać się impulsem do naszej troski o zdrowie.

Z kolei dr Roman Topór-Mądry, prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, przypomniał o ocenianych przez agencję samorządowych programach polityki zdrowotnej, z których aż sto dotyczy nadwagi u dorosłych i dzieci. – Edukacja najmłodszych wymaga wprowadzenia do szkół godziny dla zdrowia, czyli lekcji o profilaktyce zdrowotnej. Sukces będzie jednak wymagał czasu. W poczuciu odpowiedzialności za osoby, które już są w kryzysie zdrowia, dziś musimy zrobić wszystko, by ich życie było niezagrożone – apelowali podczas debaty eksperci.

Reklama
Reklama

Na chorobę otyłościową cierpi co czwarty Polak. Chirurgiczne zmniejszenie żołądka zapewnia utratę wagi i pomaga w leczeniu ponad 40 schorzeń – po zabiegu obserwuje się zmniejszenie incydentów kardiologicznych, udarów, liczby diagnozowanych nowotworów, a także lepszą kontrolę cukrzycy. W sumie wszystko to prowadzi do mniejszego ryzyka zgonu.

Prof. Mariusz Wyleżoł, przewodniczący Sekcji Chirurgii Metabolicznej i Bariatrycznej Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością, podkreślił, że wyzwaniem jest terapia przyczyn choroby, do której nie dochodzi przecież z wyboru pacjenta. – Pojawiły się skuteczne leki, a miarą naszej odpowiedzialności za pacjentów jest uczynienie wszystkiego, by uchronić ich przed cierpieniem, którego mogą uniknąć – tłumaczył ekspert.

– Także w trosce o młode osoby ze schizofrenią ważne, by miały one dostęp do lurazydonu – leku antypsychotycznego o korzystnym profilu kardiometabolicznym, który nie powoduje przyrostu masy ciała – dodał prof. Czupryniak.

Za dużo zgonów

– Dług zdrowotny, który zaciągnęliśmy w czasie pandemii, bojąc się wizyty w przychodni lub nie mogąc skontaktować się z lekarzem, wymusza zwrócenie uwagi na schorzenia w największym stopniu odpowiedzialne za liczbę nadmiarowych zgonów. Było ich w Polsce w 2020 r. aż 70 tys. więcej. Za połowę z nich odpowiadają choroby sercowo-naczyniowe – alarmował prof. Jarosław Kaźmierczak, konsultant krajowy ds. kardiologii.

– Mam nadzieję, że nowe cząsteczki wydłużające życie w niewydolności serca, leczeniu hiperlipidemii i przeciwkrzepliwym będą szerzej dostępne dla polskich pacjentów – stwierdził prof. Piotr Pruszczyk, prorektor ds. nauki i transferu technologii WUM, dodając, że z trudem przychodzi mu pytanie pacjentów, czy stać ich na lek, który może znacząco poprawić rokowania.

Prof. Artur Mamcarz, kierownik III Kliniki Chorób Wewnętrznych i Kardiologii WUM, przypomniał o znaczeniu flozyn. – To przełom terapeutyczny, którego beneficjentami są diabetycy. Wiemy już, że przedłużają życie także naszych pacjentów z niewydolnością serca. Liczymy też na włączenie do programów lekowych inklisiranu, leku o dobrym profilu bezpieczeństwa, który u osób z wysokim poziomem LDL aż o 50 proc. zmniejsza stężenie cholesterolu. Program „KOS – zawał" powinien pozwalać na powiązanie ośrodków prowadzących go z tymi, które mają programy lekowe. To poprawi opiekę nad pacjentem po zawale, zapobiegając kolejnym incydentom.

Reklama
Reklama

Kontrola cukrzycy

– Aby odpowiedzialnie zachęcić pacjenta z cukrzycą do aktywności fizycznej, trzeba mu umożliwić wgląd w glikemię – przypomniała prof. Dorota Zozulińska-Ziółkiewicz, prezes Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego, upominając się o szerszy dostęp do nowoczesnych systemów ciągłego monitorowania glikemii. W Polsce mają go dzieci i młodzież z cukrzycą typu 1. Czekają kolejne grupy chorych, w tym kobiety w ciąży. Ten system to w opinii ekspertów najważniejsze osiągnięcie diabetologii XXI wieku obok redukujących masę ciała i kontrolujących glikemię analogów GLP1 i flozyn. - Gdyby te leki wynaleziono przed insuliną, w ogóle byśmy jej nie stosowali – dodał prof. Leszek Czupryniak, apelując o refundację analogów GLP1 dla pacjentów z BMI 30 – zgodnie z definicją otyłości.

Choroby sercowo-naczyniowe, metaboliczne oraz otyłość są powodem ludzkich dramatów i wyzwaniem systemowym. Sporo zrobiono ostatnio w dostępie do nowoczesnych leków i poprawie systemu ochrony zdrowia, ale to wciąż dużo za mało. W trosce o zdrowie Polaków już dziś, zdaniem ekspertów, na ten cel potrzeba 8 proc. PKB.

Artykuł powstał w ramach Kampanii Medycznej Racji Stanu z przebiegu III Spotkania Rady Ekspertów ds. Chorób Sercowo-Naczyniowych, Metabolicznych i Przeciwdziałania Otyłości MRS

Zdrowie
Choroby zakaźne są groźniejsze dla otyłych. Ryzyko śmierci rośnie drastycznie
Zdrowie
Będą podwyżki dla medyków od 1 lipca? Ministerstwo Zdrowia szykuje zmiany
Zdrowie
Będzie nowy zawód medyczny? Plany ministerstwa budzą sprzeciw
Zdrowie
Krajowa Sieć Onkologiczna pod lupą. Dlaczego pacjenci wciąż nie mają równego dostępu do leczenia?
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama