Służby informują, że śledztwo zostało już zakończone, a odpowiednie dokumenty znalazły się w sądzie. Teraz oskarżonym grozi nawet po 15 lat więzienia.
Dmytro Antonow, kapitan, który latał AN-225, czyli Mriją, z którego Ukraińcy byli tak dumni, powiedział dziennikowi „Kyiv Post”, że "zarząd Antonowa postanowił pomóc tym, którzy planowali zajęcie Kijowa w ciągu trzech dni”.
Czytaj więcej
Założyciel Virgin Galactic, Richard Branson, obiecuje pomóc Ukrainie w budowie nowego samolotu Mr...
Nie wpuścili wojska, nie dali odlecieć
Jak stwierdziła SBU, dyrektor generalny Antonowa, Serhiy Byczkow oraz Oleksandr Netisow odpowiadający za bezpieczeństwo zakładów, nie dopuścili 24 lutego 2022 roku, czyli w dniu inwazji rosyjskiej, ukraińskiego wojska na teren lotniska w Hostomelu, uniemożliwiając jego obronę. Tam właśnie bazował Mrija. A wcześniej uniemożliwili odlot samolotu w bezpieczne miejsce, co było planowane w razie wybuchu wojny.
„Dzięki ich pomocy Rosjanie na jakiś czas zajęli teren portu lotniczego położonego w pobliżu stolicy i zniszczyli samolot” — czytamy we wpisie SBU na Telegramie.