Reklama

Boeing Alaska Airlines był tykającą bombą. W zapasowych drzwiach brakowało rygli

Śledczy z Krajowej Rady Bezpieczeństwa Transportowego podali, że w zapasowych drzwiach boeinga Alaska Airlines brakowało czterech głównych blokujących je rygli. Samolot latał od listopada i w każdej chwili mogło dojść do tragedii.
Boeing Alaska Airlines był tykającą bombą. W zapasowych drzwiach brakowało rygli

Foto: Bloomberg

Fotele znajdujące się tuż obok drzwi zapasowych, tuż za skrzydłem, zepsuły się podczas rejsu poprzedzającego lot 5 stycznia 2024 z Portland w Oregonie do Ontario w Kalifornii, podczas którego doszło do awarii. Wtedy wyłączono je z użytku i nie mógł tam siedzieć żaden pasażer. Tylko dlatego nie było ofiar śmiertelnych tego incydentu, a lekkie obrażenia odniosło tylko 8 osób, w tym jeden członek załogi. Te miejsca są chętnie wybierane przez pasażerów, ponieważ mają więcej miejsca na nogi, a za ich rezerwację trzeba dopłacać.

Nowe kontrole w Boeingu

Boeing nie dyskutował z śledczymi z NTSB i wziął na siebie pełną odpowiedzialność. „Jakiekolwiek nie byłyby ostateczne wnioski, Boeing odpowiada za to, co się wydarzyło. Taka sytuacja nie miała prawa się wydarzyć w jakiejkolwiek maszynie, która opuściła naszą fabrykę. Po prostu musimy bardziej się starać, żeby zadowolić naszych klientów i pasażerów” – czytamy w oświadczeniu prezesa Boeinga, Dave'a Calhouna, po opublikowaniu raportu NTSB.

Czytaj więcej

Po awariach Boeinga pasażerowie chcą wybrać samolot, którym polecą. To kosztuje

Nowe środki, mające wzmocnić kontrolę, już zostały w Boeingu wprowadzone. Więcej będzie inspekcji, które wesprą pracowników z taśmy w dążeniach do poprawy jakości. Pojawią się także kontrolerzy zewnętrzni, którzy ocenią procesy naprawcze. Niezależnie od tego, do fabryki Boeinga w Renton pod Seattle, gdzie produkowane są MAX-y, udało się już dwudziestu przedstawicieli amerykańskiego regulatora rynku lotniczego (FAA), którzy prowadzą audyt procesów.

Błąd w produkcji B737 MAX 9

Raport NTSB liczy 19 stron i jest określany jako wstępny. Został opublikowany we wtorek wieczorem czasu zachodniego wybrzeża USA. Stwierdzono w nim, że 4 rygle mocujące drzwi zapasowe do kadłuba maszyny, nie mogły zostać wyrwane z powodu różnicy ciśnień, bo ich tam nie było już w czasie, kiedy B737 MAX 9 w listopadzie 2023 r. opuszczał fabrykę.

Reklama
Reklama

Raport zawiera również zdjęcie z września 2023, czyli wykonane na ponad miesiąc przed datą dostawy, dowodzące, że rygli nie było podczas montażu maszyny. Ten dowód pochodzi z informacji tekstowych na telefonach dwóch pracowników Boeinga. A to z kolei oznacza, że boeing Alaski wykonywał rejsy, z których każdy mógł skończyć się nieszczęściem.

Okazało się, że brakujące rygle nie były jedynym problemem. I Alaska Airlines, i United Airlines, w czasie sprawdzania wadliwie umocowanych drzwi zapasowych stwierdziły, że wiele z rygli blokujących nie zostało zamontowanych prawidłowo i było poluzowanych. – Ta sprawa dotyczy różnych komponentów i jest niesłychanie skomplikowana – mówi prezes NTSB, Jennifer Homendy. Dodała ona jednocześnie, że osobiście nie ma problemu z tym, aby wsiąść do B737 MAX-9, który jest po dodatkowym serwisowaniu. Pełny raport NTSB ma ukazać się za rok.

Transport
SAFE to program idealny dla Airbusa. Polskie firmy też na nim zarobią
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Transport
PPL mają pieniądze na inwestycje: 3,3 mld na Port Polska i Lotnisko Chopina
Transport
UE chce zmienić zasady dotyczące bagażu w tanich liniach. Co planuje?
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Transport
Wojna Putina wykończyła rosyjską kolej. Państwowa firma stoi na krawędzi upadłości
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama