Przepisy wykluczają pacjentów z terapii nowoczesnymi lekami

Państwo przez przepisy utrudnia pacjentom leczenie

Aktualizacja: 12.01.2013 10:30 Publikacja: 12.01.2013 00:20

Przepisy wykluczają pacjentów z terapii nowoczesnymi lekami

Foto: www.sxc.hu

Dostęp do najnowocześniejszych i najdroższych leków w Polsce to często fikcja. Niby są refundowane, ale ciężko chorych ludzi z terapii wykluczają absurdalne przepisy Ministerstwa Zdrowia. Dlatego pacjent z rakiem nerki, chorobą Leśniowskiego-Crohna czy reumatoidalnym zapaleniem stawów bywa pozostawiany sam sobie.

Sześćdziesięcioletniemu Tadeuszowi Wilkowi z Pszczyny, który choruje na raka nerki, grozi już śmierć. Lekarze ze szpitala im. Leszczyńskiego w Katowicach nie mogli go bowiem leczyć jedynym skutecznym medykamentem. Nowotwór pacjenta miał bowiem inną strukturę niż przewidziana w kryteriach wskazanych przez MZ.

– Zwrócili się w 2011 r. do śląskiego NFZ, aby w tym przypadku wyjątkowo podać refundowane leki. Szpital najpierw dostał zgodę, ale nie zaczął leczyć chorego przed zmianą przepisów, a za drugim razem NFZ już odmówił – relacjonuje Bartłomiej Kuchta, adwokat, który w imieniu pacjenta pozywa szpital i fundusz.

NFZ się broni. – Pacjent nie spełnia kryteriów od stycznia 2012 r., ale gdyby szpital rozpoczął terapię lekami refundacyjnymi jeszcze w 2011 r., mógłby ją później kontynuować – tłumaczy Jacek Kopocz, rzecznik prasowy śląskiego oddziału.

Tymczasem Tadeusz Wilk, by się ratować, jesienią 2012 r. zaczął za 11 tys. zł miesięcznie kupować lek za pośrednictwem fundacji „Wygrajmy zdrowie”. Teraz kończą się mu już pieniądze.

– Przez 40 lat sumiennie pracowałem dla rodziny i państwa oraz odprowadzałem składki zdrowotne. Dziś, kiedy ja jestem w potrzebie, państwo polskie zostawiło mnie bez pomocy – mówi chory.

Podobnie wygląda sytuacja osób cierpiących na chorobę Leśniowskiego-Cronha. Medykamenty oficjalnie są refundowane, ale kryteria ministra zdrowia dopuszczające do leczenia nimi są tak wyśrubowane, że prawie nikt ich nie spełnia. Główną przeszkodą jest waga ciała.

– Chory musi być skrajnie wychudzony. To kuriozalne, gdyż cierpiący na tę chorobę przyjmują wcześniej sterydy, przez które nienaturalnie tyją – mówi dr Małgorzata Mossakowska ze Stowarzyszenia Pacjentów z Zapaleniem Jelita.

Szpitale, m.in. kliniczny z Gdańska czy Akademickie Centrum Kliniczne we Wrocławiu, które zdecydowały się leczyć pacjentów niespełniających wszystkich kryteriów, mają teraz kłopoty. NFZ zażądał od nich zwrotu kilkuset tysięcy złotych refundacji.

Czasami resort zdrowia ulega też pacjentom, co pokazuje przykład chorych na stwardnienie rozsiane. Jeszcze do końca 2012 r. nie mogli być leczeni specyfikiem Gilenya, bo nie był w ogóle refundowany. Od stycznia 2013 r. jest to już możliwe. – Zmiany w innych programach będą możliwe, jeśli do MZ wystąpi firma farmaceutyczna z wnioskiem o objęcie refundacją nowych leków i zmian w programach. W wypadku Leśniowskiego już tak się stało – mówi Krzysztof Bąk, rzecznik prasowy ministra zdrowia.

Katarzyna Nowosielska: Leczenie drogimi lekami tylko dla wybranych?

Dobra osobiste
Ksiądz pozwał biskupa. Jest wyrok Sądu Najwyższego w bezprecedensowej sprawie
Materiał Promocyjny
Jak wygląda nowoczesny leasing
Dobra osobiste
Lex Kaczyński do kosza. Nakazane przeprosiny muszą coś znaczyć
Aplikacje i egzaminy
Pierwszy dzień egzaminów zawodowych za nami. Znamy zadania z prawa karnego
Prawo karne
Koniec głośnego procesu adwokata. Prokurator: Zachowanie jakby miał 13 lat
Materiał Partnera
Kroki praktycznego wdrożenia i operowania projektem OZE w wymiarze lokalnym
Prawo karne
Gdzie jest zabójca posła PiS? Prokuratura: zwolniony, ale nie uwolniony
Materiał Promocyjny
Suzuki Moto Road Show już trwa. Znajdź termin w swoim mieście