Jak wynika z naszych informacji prezes PiS miał zakomunikować w trakcie przedwyborczego posiedzenia klubu partii – w środę 24 kwietnia – o tym, że listy będą uzupełniać znani posłowie i posłanki, którzy pół roku po wyczerpującej kampanii do Sejmu (niektórzy kandydowali też w wyborach samorządowych) będą musieli kandydować ponownie. Według naszych rozmówców, z wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego wynikało, że jest to propozycja z gatunku tych nie do odrzucenie – i że potencjalne odmowy będą spotykać się z bardzo daleko idącymi konsekwencjami. Kaczyński miał też tradycyjnie mobilizować polityków do pracy i wskazywać, jak duże znaczenie mają eurowybory.