Rok 2019 to bój o wszystko w polityce, ale rezultat podwójnej kampanii może skończyć się patem, którego w Polsce jeszcze nie było. – Bardzo poważnie traktujemy scenariusz, w którym wygrywamy wybory do Sejmu, ale ze względu na zjednoczenie opozycji tracimy kontrolę nad Senatem – twierdzi nasz rozmówca, ważny polityk PiS. Do tego szykuje się też opozycja.
Jak wynika z naszych rozmów, z badań i symulacji, którymi dysponują politycy PO, wynika, że ok. 70 proc. mandatów w Senacie jest „do wzięcia" przez kandydatów zjednoczonej opozycji. – Przygotowujemy się na wariant, by rządzić bez Senatu – dodaje nasz rozmówca z PiS. Taki wynik jesiennej kampanii wyborczej (wcześniejsze wybory są niezwykle mało prawdopodobne) mógłby na tyle utrudnić PiS rządzenie po 2019 roku, że kolejne wybory – przed terminem w 2023 – stają się bardzo prawdopodobne.