4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
I swoją bogatą historię, wypadałoby dodać. Jak wszędzie, zaczęli ją dwa i pół tysiąca lat temu Rzymianie. No, nie do końca Rzymianie, bo greccy kolonizatorzy z Krety, ale zasadniczo się zgadza. Potem krymskie winnice chroniły bizantyjskie garnizony, aż wreszcie nastąpiła czterystuletnia przerwa na występy turecko-tatarskie. Dopiero książę Michał Woroncow zmienił tę sytuację, tworząc na początku XIX wieku pierwszą winiarnię. Ale prawdziwa sława Krymu narodziła się... pod Warszawą, no może pod Węgrowem, ale co tam. To tutaj, w pałacu w Starej Wsi na świat przyszedł syn Marii Jezierskiej i księcia Sergiusza Golicyna, Lew. Młodzieniec wyrósł i mnożąc rodzinny majątek zainwestował pod koniec XIX wieku w winnice oraz stworzył słynne piwnice w Massandrze, dziś przedmieściach Jałty. Tu od razu musimy powiedzieć, że niecały Krym jest winiarsko interesujący, w zasadzie tylko południowe wybrzeże, bo większość to góry i stepy, gdzie zimą panują straszne mrozy, a latem pali słońce.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Naszym odkryciem planety swobodnej potwierdzamy przypuszczenia, że planety niezwiązane grawitacyjnie z żadną gwi...
Jeśli gardzi się adwersarzami, to w istocie przestaje się ich rozumieć, a to sprawia, że nie jest się w stanie z...
Natalia Waloch: „Marta Nawrocka prawdopodobnie byłaby w stanie wypaść dużo lepiej, gdyby pozwolono jej być sobą:...
„Polski imperializm” co prawda wylądował na śmietniku historii, ale Kreml chciałby go stamtąd wyciągnąć. Dlaczeg...