Otóż okazało się, że po wejściu w życie programu z pracy odeszło około 150 tys. kobiet. Mogły dokonać wyboru i wybrały: zostały w domu. Zdecydowały się – jak z obrzydzeniem można przeczytać w licznych komentarzach i analizach – na „tradycyjny model rodziny".
Pisałem tu kiedyś, że najważniejszym skutkiem 500+ będzie społeczna rehabilitacja dużych rodzin. Że wprowadzając ten program, państwo polskie oddaje szacunek ludziom, którzy mając niewielkie dochody, niosą na barkach ciężar wychowywania kilkorga dzieci. Władza zdejmuje z wielodzietnych stygmat rodzin dysfunkcyjnych, stygmat społecznego marginesu, który wykreował jeszcze PRL, a potem skutecznie podtrzymała III RP.