Międzynarodowa wystawa Consumer Electronics Show to jedna z największych tego typu imprez na świecie. W tym roku organizatorzy spodziewają się blisko 140 tys. odwiedzających. Czeka na nich 2,7 tys. wystawców, których stoiska zajmują prawie 170 tys. mkw. w specjalnie przygotowanym centrum konferencyjnym oraz okolicznych hotelach (i kasynach). To tu prezentowane są urządzenia i prototypy, które przez cały rok będą trafiać do sprzedaży. Tu również widoczne są trendy, które będą dominować na rynku. A w tym roku Amerykanie stawiają na ekologię.
– Wszystko, co udało mi się na razie tutaj usłyszeć, świadczy o tym, że będzie zielono – powiedział agencji AP Scot Case z TerraChoice Environmental Marketing obserwujący przygotowania do wystawy. Nie oznacza to jednak, że amerykańskie firmy nagle zaczęły się przejmować globalnym ociepleniem. Ekologia może być doskonałym instrumentem marketingowym. Szczególnie podczas kryzysu, gdy coraz trudniej namówić klientów do częstej wymiany kosztownego sprzętu domowego.
Ale wysiłki producentów mogą przynieść dobry efekt. W samych tylko Stanach Zjednoczonych blisko 100 mln telefonów komórkowych leży bezużytecznie w szufladach – ich właściciele kupili sobie nowe modele. 11 proc. energii elektrycznej idzie na zasilanie elektronicznych gadżetów. Jeden plazmowy telewizor wysokiej rozdzielczości zużywa tyle prądu co cztery konwencjonalne.
Według danych EPA (amerykańskiej agencji ochrony środowiska) do recyklingu trafia zaledwie ok. 12 proc. urządzeń elektronicznych – często zawierających trujące substancje chemiczne. Tę szansę chcą wykorzystać producenci sprzętu. Japońska Fujitsu wprowadza właśnie do USA komputer przenośny, którego obudowa wykonana jest ze skrobi kukurydzianej. Ma oczywiście wzmocnienia z „prawdziwego” plastiku, a sam materiał na obudowę został wymieszany z innym (mniej ekologicznym). Ale taki laptop można reklamować jako biodegradowalny. Podobną kukurydzianą płytę Blu-ray disc pokazywał wcześniej Pioneer. Zmniejszenie ilości różnych materiałów w komputerach (m. in. przewodów, cyny) ma również ułatwić recykling elektroniki.
Firma Z-Power chce natomiast przekonać producentów laptopów i komórek do akumulatorów srebrowo-cynkowych. Mają one o 30 proc. większą pojemność od obecnie używanych litowo-jonowych, a do tego ich recykling będzie bardziej opłacalny.