Popularny u nas dobierany poker pięciokartowy zawiera bardzo duży element losowy, o wiele większy niż Texas Hold'em, w którego gramy na turniejach. Możliwe, że przez to większość osób wrzuca tę grę do jednego koszyka z grami losowymi, nie odróżniając od siebie odmian pokera. Texas Hold'em ma bardzo proste zasady, a ilość dostępnych i niedostępnych informacji jest tak zrównoważona, aby umiejętności były najważniejsze.
W naszych mediach poker nigdy nie był przedstawiany pozytywnie. Z powodu takich filmów jak "Wielki Szu" gra kojarzona jest z zadymionymi melinami pełnymi typów spod ciemnej gwiazdy.
Wiele krajów oficjalnie uznaje pokera za grę umiejętności lub nawet sport, jak np. Rosja. Ocenia się, że w samych Stanach Zjednoczonych gra ponad 2 proc. Amerykanów, czyli kilka milionów osób. Nawet prezydent Barack Obama gra ze znajomymi i tego nie kryje.
Czyli pokerowy świat nie jest taki niebezpieczny?
To są tylko i wyłącznie filmy mające przedstawić jakąś dramatyczną historię. Rzeczywistość wygląda inaczej. W grze turniejowej nie można przegrać więcej, niż wynosi wpisowe – to wyklucza element hazardu i pod tym względem poker nie różni się od szachów czy brydża. Jest to zabawa dla inteligentnych ludzi w różnym wieku, od młodych do starych, chcących sprawdzić się w grze logicznej. Poker może stanowić bardzo dobrą rozrywkę, nawet jako spotkanie ze znajomymi w piątkowy wieczór.
Czy każdy może być zawodowym pokerzystą?