Reklama
Rozwiń
Reklama

Notowania prezydenta w dół

Wyborów raczej nie uda się rozstrzygnąć w jednej turze. Andrzej Duda goni Bronisława Komorowskiego.

Publikacja: 15.03.2015 20:10

Notowania prezydenta w dół

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Kolejne sondaże pokazują, że poparcie dla głowy państwa trwale spadło poniżej 50 proc. W badaniu IBRiS dla „Rzeczpospolitej" zrealizowanym w miniony weekend chęć głosowania na popieranego przez PO Bronisława Komorowskiego deklaruje 46 proc. respondentów (spadek o trzy punkty w stosunku do pomiaru sprzed dwóch tygodni). Jego główny rywal Andrzej Duda z PiS cieszy się poparciem 26 proc. badanych (bez zmian).

Trzecia jest wspierana przez SLD Magdalena Ogórek (wzrost z 4 do 5 proc.). Jednopunktowy wzrost zanotowali też Adam Jarubas z PSL i Janusz Palikot z Twojego Ruchu. Chce na nich głosować odpowiednio 4 i 3 proc. badanych. Tyle samo zwolenników co Palikot ma też Janusz Korwin-Mikke z partii KORWiN, ale jego notowania nie zmieniły się od końca lutego. Największy spadek (dwupunktowy) zanotował muzyk Paweł Kukiz, na którego chce głosować 1 proc. ankietowanych.

Pozostali kandydaci mają notowania poniżej 1 proc., ale zebranie 100 tys. podpisów pod kandydaturą któregokolwiek z nich byłoby dużym zaskoczeniem. Aż 12 proc. respondentów chce iść do wyborów, ale wciąż nie wie, na kogo głosować. W ostatnim czasie wzrost takich postaw wyniósł 5 pkt proc.

Zgoda sondaży

IBRiS jako pierwsza pracownia (już przed miesiącem) pokazał spadek notowań głowy państwa poniżej granicy 50 proc. Stało się to tydzień po dobrze ocenianej i mocno nagłośnionej w mediach konwencji, która zainaugurowała kampanię Dudy. Po tygodniu, jaki minął od konwencji prezydenta, nie widać podobnego efektu odbicia notowań.

Potwierdza to inny przeprowadzony w ostatnich dniach pomiar (TNS Polska dla „Wiadomości"). Notowania dwóch głównych kandydatów są w nim niemal identyczne jak w badaniu dla „Rzeczpospolitej". Na Komorowskiego chce głosować 45 proc. (spadek o 8 pkt), na Dudę zaś 27 proc. badanych (wzrost o 8 pkt). Zdaniem dr Jacka Zaleśnego, politologa z Uniwersytetu Warszawskiego, takie zmiany poparcia są naturalne na progu kampanii.

Reklama
Reklama

– Wraz ze startem kampanii wyborczej i zgłoszeniem konkretnych kandydatów dochodzi do urealnienia poparcia dla prezydenta. Poparcie dla Bronisława Komorowskiego dopóty było wysokie, dopóki nie było wiadomo, czy ktoś poważny wystartuje przeciwko niemu – zaznacza.

Innego zdania jest dr Jacek Kloczkowski z Ośrodka Myśli Politycznej. Jego zdaniem „kreowany przez media wizerunek Komorowskiego zderza się teraz z rzeczywistością", bo w kampanii musi on występować dużo częściej.

– Dla części osób niemiłym odkryciem może być fakt, że prezydent popełnia sporo gaf i zachowuje się w sposób odbiegający od tego, jaki wielu Polaków uznaje za właściwy dla głowy państwa – przekonuje ekspert.

Politolodzy są zgodni, że na aktualnym etapie kampanii zmiany poparcia nie powinny być już tak dynamiczne jak w początkowej fazie tego starcia. Kloczkowski zaznacza, że jeśli nie nastąpią żadne spektakularne wydarzenia, można się spodziewać jedynie niewielkich korekt. – Tyle że będą one oznaczały ciągłe zmniejszanie się dystansu między Komorowskim a Dudą, a taki trend będzie sprzyjać temu drugiemu – przekonuje.

Zaleśny uważa, że utrzymanie przez Dudę kampanijnej aktywności powinno dać taki efekt. Zastrzega jednak, że to mogłoby się zmienić pod wpływem wydarzeń międzynarodowych. – Wstrząs wokół Polski może doprowadzić do wzrostu poparcia dla urzędującego prezydenta – zastrzega.

Kampania przyspiesza

W ten weekend Dudzie udało się podtrzymać atmosferę ofensywy. Jego sztab otworzył „Muzeum Zgody im. Bronisława Komorowskiego", w którym wytknął, że jego hasło – „Wybierzmy zgodę i bezpieczeństwo" – nijak się ma do działań w tej kadencji. Duda jako pierwszy zwiedzający obejrzał m.in. niszczarkę, która jest, według PiS, symbolem tego, jak prezydent traktował inicjatywy ustawodawcze obywateli.

Reklama
Reklama

– Nie jest to najlepsza idea, żeby zgodę zamykać w muzeum, bo zgoda jest potrzebna na co dzień. Zostawiam ocenę tych pomysłów wyborcom – ripostował prezydent z Wielkopolski, po której jeździł w ostatnich dniach. Wytykał tam, że jego rywale składają nierealne obietnice („Rzeczpospolita" wyliczyła, że realizacja programu Dudy kosztowałaby kilkadziesiąt miliardów złotych rocznie). Sztab Komorowskiego zapowiada, że w najbliższych dniach ruszy jego kampania na billboardach i w telewizji.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
zanieczyszczenie powietrza
Czy radni „poluzują” Strefę Czystego Transportu? Rafał Trzaskowski się nie zgadza
Kraj
Czarzasty kontra Trump. Odwaga czy polityczna kalkulacja?
Kraj
„Mogliśmy zostać wprowadzeni w błąd”. Wojewoda i lekarze weterynarii po aferze w Sobolewie
Kraj
„Rzecz w tym”: Jarosław Kaczyński traci kontrolę? PiS rozrywa już nie tylko Grzegorz Braun
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama