Sprawę opisuje "Gazeta Krakowska". Do zdarzenia doszło w pojeździe komunikacji miejskiej w Warszawie ok. godz. 23. Pasażerka chciała kupić bilet w biletomacie, ale ten miał awarię. Na jednym z kolejnych przystanków wsiedli kontrolerzy biletów. Pasażerka sama zgłosiła, że nie ma biletu z powodu nieczynnego automatu. Jakiś czas później listownie otrzymała sądowy nakaz zapłaty ok. 270 zł
Sąd Rejonowy dla Krakowa – Krowodrzy w Krakowie uznał, że brak biletu spowodowany awarią biletomatu, nie może obciążać pasażera. Tym samym oddalił powództwo Miasta Stołecznego Warszawy o zapłatę kwoty za bilet oraz opłatę dodatkową.