„Matki potrzebują żywych synów. Dzieci potrzebują żywych rodziców, a kobiety żywych mężów” – plakat z takim napisem trzymała jedna z kobiet, które zebrały się w niedzielę w Kijowie na Majdanie Niepodległości. Niektóre miały zaklejone usta, niektóre przyszły wraz z czekającymi na ojców dziećmi.
- Moja 8-letnia córka zadaje pytanie: Mamo, a dlaczego mój tata jest od 20 miesięcy na wojnie, a tatowie moich koleżanek są w domu? Kiedy tata może powrócić? Co mogę jej powiedzieć? - powiedziała w rozmowie z ukraińskim portalem hromadske.ua Inna. Do centrum Kijowa przyszła wraz z córką, która trzymała karton z napisem: „moja kolej przytulać tatę”. Uczestnicy akcji domagali się, by żołnierze, którzy walczą od ponad 18 miesięcy mogli na własne życzenie powrócić do swoich domów. Kobiety zbierały podpisy w tej sprawie, które następnie mają trafić do prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.