Thomas Bach szefuje MKOl od 2013 roku i wie, że zarządzanie najważniejszą sportową organizacją świata wymaga osobliwego podejścia do dyplomacji. Dziennikarze z Niemiec, którzy znają go najlepiej, już dawno ochrzcili rodaka „Adwokatem potężnych” oraz „Człowiekiem ze słomy”.
Grunt pod dopuszczenie Rosjan i Białorusinów do igrzysk w Paryżu Bach budował od wielu miesięcy. Niemiec podczas każdego wystąpienia publicznego karmił słuchaczy frazesami o sporcie wolnym od polityki oraz pokojowej misji ruchu olimpijskiego. Przekonywał też, że wspiera Ukrainę, choć ostatnia decyzja wskazuje, że dobrostan agresora jest dla niego ważniejszy od uczuć ofiary.