Kolej ratuje zwierzęta

Sarny, jelenie, łosie, dziki i lisy z rezerwatu Stawy Broszkowskie pod Siedlcami nie będą już ginąć pod kołami rozpędzonych pociągów. Na trasie linii przebiegającej w jego pobliżu kolej zamontowała urządzenia odstraszające zwierzęta. Ten pomysł wyróżniono w konkursie „Przyjaźni środowisku”.

Aktualizacja: 24.01.2008 18:46 Publikacja: 24.01.2008 14:46

Co roku pod kołami pociągów giną dziesiątki zwierząt. Zdarza się, że po zderzeniu pędzącego składu z olbrzymim żubrem dochodzi do uszkodzenia lokomotywy, a nawet wykolejenia pociągu.

Polscy naukowcy opracowali więc nowoczesne i skuteczne rozwiązanie. Skonstruowali unikalne w skali światowej urządzenie do odstraszania zwierząt (typu UOZ-1), które montuje się przy szlakach kolejowych.

Jak działa takie urządzenie? – Urządzenie na minutę przed przejazdem pociągu emituje dobrany przez specjalistę zoopsychologa zestaw dźwięków. To odgłosy działające na zaprogramowane u zwierząt genetyczne mechanizmy lękowe przed naturalnymi drapieżnikami i niebezpieczeństwami – tłumaczy Katarzyna Gawlik-Tarnowska, dyrektor biura promocji Polskich Linii Kolejowych SA. Dźwięki wydawane przez urządzenie przypominają odgłosy towarzyszące polowaniom i śmierci zwierząt. Na początku słyszą one głos sójki, potem ujadanie psów w nagonce, rżenie konia, a następnie tzw. sekwencje śmierci zająca lub zarzynania świni. – Urządzenie to ma spowodować, że zwierzęta nie będą wchodziły na tory kolejowe w czasie, gdy pociąg będzie przez nie przejeżdżał – tłumaczy dyrektor Gawlik-Tarnowska. Między przejazdami pociągów zwierzęta mogą swobodnie przemieszczać się na terenach okalających tory kolejowe.

Przedstawicielka Polskich Linii Kolejowych tłumaczy, że urządzenia zastosowane pod Siedlcami są tańsze i lepsze niż na zachodzie Europy, gdzie grodzi się linie kolejowe wysoką siatką lub buduje dla zwierząt specjalne przejścia podziemne i nadziemne przy torach i autostradach. – Nasze urządzenia nie ograniczają swobodnego przemieszczania się zwierząt i są znacznie tańsze od innych rozwiązań – dodaje szefowa biura promocji Polskich Linii Kolejowych.

Urządzenia do odstraszania zwierząt UOZ-1 zainstalowano w 2004 r. podczas modernizacji korytarza kolejowego E20 na odcinku Mińsk Mazowiecki – Siedlce. Na tej trasie zainstalowano 62 odstraszacze, m.in. na odcinku ok. 2 km graniczącym bezpośrednio z rezerwatem przyrody Stawy Broszkowskie koło Siedlec. – Szacunkowy koszt instalacji jednego urządzenia to 32 000 zł. Zamontowanie odstraszaczy na każdym kilometrze oznacza więc koszt 512 tys. zł. Część środków na budowę systemu nasz firma dostała z programów unijnych – tłumaczy dyrektor Gawlik-Tarnowska.

Według szacunków kolejarzy wybudowanie jednego przejścia nadziemnego kosztuje tyle, ile zabezpieczenie torów urządzeniami do odstraszania na długości od 200 do 500 kilometrów.

Od grudnia 2007 r. naukowcy ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego na zlecenie PKP Polskich Linii Kolejowych SA prowadzą monitoring urządzeń. Badania mają potwierdzić skuteczność działania odstraszaczy i wykazać, czy konieczne są dodatkowe rozwiązania, by zapewnić ochronę dziko żyjącym zwierzętom w tym rejonie.

Polskie Linie Kolejowe chcą chronić zwierzęta także w innych miejscach kraju, dlatego będą instalować podobne systemy w wielu regionach Polski. – Planujemy montaż takich urządzeń na innych modernizowanych odcinkach, m.in. na trasach Kraków – Medyka czy Gdynia – Warszawa. Będziemy postępować zgodnie z decyzjami instytucji odpowiedzialnych za ochronę środowiska – mówi Katarzyna Gawlik-Tarnowska.

Istniejący od 1984 r. rezerwat leży w gminie Kotuń na terenie wsi Broszków. Zajmuje powierzchnię ponad 266 ha w leśnictwie Kotuń, w Siedlecko-Węgrowskim Obszarze Chronionego Krajobrazu.

Stawy Broszkowskie jest jednym z największych w środkowej Polsce miejsc lęgowych ptaków. Występuje tam ok. 100 gatunków tych zwierząt, m.in. rzadkie i chronione, jak: kilkanaście gatunków kaczek, perkozy, nur czarnoszyi, łabędź niemy i podróżniczek.

Rosną tu również rzadkie i chronione rośliny, m.in. 30 gatunków storczyków.

Co roku pod kołami pociągów giną dziesiątki zwierząt. Zdarza się, że po zderzeniu pędzącego składu z olbrzymim żubrem dochodzi do uszkodzenia lokomotywy, a nawet wykolejenia pociągu.

Polscy naukowcy opracowali więc nowoczesne i skuteczne rozwiązanie. Skonstruowali unikalne w skali światowej urządzenie do odstraszania zwierząt (typu UOZ-1), które montuje się przy szlakach kolejowych.

Pozostało jeszcze 89% artykułu
Biznes
Reakcje świata na cła Trumpa. Obniżka stóp procentowych możliwa już w maju.
Materiał Promocyjny
Rośnie znaczenie magazynów energii dla systemu energetycznego i bezpieczeństwa kraju
Biznes
Zmiana prezesa realnie nic nie zmieni. Co dalej z PGZ?
Materiał Promocyjny
Bez mentoringu nie będzie kobiet na stanowiskach
Biznes
Emmanuel Macron wzywa unijne firmy, by nie inwestowały w USA
Materiał Partnera
Kroki praktycznego wdrożenia i operowania projektem OZE w wymiarze lokalnym
Biznes
Do kogo przenosimy numery komórkowe w 2025 roku. Jedna duża sieć na plusie
Materiał Promocyjny
Jak znaleźć nieruchomość w Warszawie i czy warto inwestować?