Ostatnio głośno było o opłacie w wysokości 5 euro pobieranej od turystów wjeżdżających do Wenecji, którzy nie mają w tym mieście wykupionego noclegu. A jeśli mają – to zapłacą tyle samo. Tyle że w hotelu. Władzom miasta chodziło o to, żeby skorzystać z pobytów dużych grup odwiedzających Wenecję, które zazwyczaj zostawiają niewiele pieniędzy.
Takie opłaty zazwyczaj obowiązują w każdym miejscu zakwaterowania – obojętnie, czy jest to hotel pięciogwiazdkowy, czy miejsce na kempingu. A środki mają służyć przede wszystkim na odbudowę i rozbudowę turystycznej infrastruktury. I nie tylko w Wenecji, ale także w innych włoskich miastach.