Fabryka będzie zlokalizowana w obwodzie lwowskim. Prace przygotowawcze rozpoczną się w lipcu 2023 r., a rozpoczęcie produkcji spodziewane jest w I kwartale 2024 r. Nowa fabryka zatrudni ponad 250 osób, głównie w obszarze produkcji. W pierwszej kolejności propozycję zatrudnienia otrzymają pracownicy Philip Morrs Ukraina (PMU) z fabryki w Charkowie.
- Z dumą ogłaszamy nową inwestycję w Ukrainie, która wesprze jej obecny i przyszły wzrost gospodarczy, a także pozwoli stworzyć wiele wartościowych miejsc pracy. To coś więcej niż standardowa inwestycja w infrastrukturę. To wyraz naszego zaangażowania na rzecz Ukrainy oraz jej mieszkańców i znaczący sygnał dla innych międzynarodowych inwestorów – sygnał zaufania do ukraińskiej gospodarki, zaufania do narodu ukraińskiego i wiary w przyszłość Ukrainy. Ukraińska gospodarka musi jak najszybciej stanąć na nogi, a duże, międzynarodowe firmy jak nasza mogą – i powinny – odegrać w tym procesie znaczącą rolę – mówi Michał Mierzejewski, wiceprezydent Philip Morris International na obszar Europy Północno-Wschodniej.
Czytaj więcej
Za 10–15 lat papieros trafiłby do muzeum, gdybyśmy wszyscy zachęcali palaczy do odejścia od papie...
Można odważnie wspierać państwo ukraińskie
Przekonuje, że to właśnie międzynarodowy biznes, poprzez inwestycje, może otworzyć Ukrainie drzwi do
gospodarczej integracji z Zachodem. - To kolejny krok w kierunku ścisłej integracji Ukrainy z Europą nie tylko w wymiarze symbolicznym, ale przede wszystkim gospodarczym. Włączyliśmy Ukrainę do klastra PMI na region Europy Północno-Wschodniej, razem z Polską, krajami bałtyckimi i Mołdawią. Od
pierwszych dni wojny razem z naszymi pracownikami z blisko 80 państw świata, w tym z Polski, ruszyliśmy z pomocą finansową i humanitarną. Kontynuujemy te działania, ale nadszedł czas, aby podjąć kolejne kroki. Nie możemy czekać na koniec wojny. Musimy działać już teraz. A potężne inwestycje to mocne wsparcie dla ukraińskiej gospodarki – tłumaczy Michał Mierzejewski.
- Budowa nowej fabryki Philip Morris International w Ukrainie to ważny sygnał dla międzynarodowego biznesu. Ponad 250 nowych miejsc pracy to poważne wsparcie dla osłabionego wojną państwa i mocny komunikat dla innych międzynarodowych inwestorów, którzy powinni pójść za tym przykładem. Philip Morris pokazuje, że można odważnie wspierać państwo ukraińskie i gospodarczo przyspieszać drogę Ukrainy na Zachód – komentuje Jacek Piechota, prezes Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej.