Nieźle namieszał pan, namawiając przedsiębiorców swoim
tekstem w „Gazecie Wyborczej” do aktywności politycznej. Dlaczego biznes tak
otwarcie nie zabiera głosu w sprawach politycznych?
Ważnym czynnikiem w demokracji jest wolność słowa, więc przedsiębiorcy jako jedna z największych grup zawodowych – jest nas ponad 2 mln – powinni zabierać głos w ważnych sprawach publicznych, a rzadko to robimy. Bardzo trudno wzbudzić u przedsiębiorców zainteresowanie polityką. Uważam, że to jest czas na takie działania, i chciałem je wzmocnić, by nie głosowano przeciwko komuś, ale za czymś. Sam chciałbym głosować za Polską otwartą, praworządną, proeuropejską, liberalną, w której jest mniej polityków w gospodarce, a więcej myślenia o długofalowym rozwoju. Zachęcam więc zwolenników PiS, Platformy Obywatelskiej, Polski 2050 czy Konfederacji, by zabierali głos i mówili o swoich wartościach.