Pandemia i związany z nią lockdown uderzyły z całą mocą w sektor odzieżowy. Sprzedaż wyłącznie online nie umożliwiła odrobienia potężnych strat, a wolne odradzanie się koniunktury spowodowało, że nastroje w sektorze są słabe. – Wstępne wyniki badania, jakie przeprowadzamy wśród producentów, pokazują, że wykorzystanie mocy produkcyjnych wynosi obecnie jedynie 25–30 proc. Kontaktów eksportowych w zasadzie nie ma – mówi Aleksandra Krysiak, dyrektor PIOT – Związku Pracodawców Przemysłu Odzieżowego i Tekstylnego. – Zapaść w sektorze jest faktem. Nic nie wskazuje na to, aby coś miało się drastycznie odmienić, choć oczywiście mamy nadzieję na poprawę – dodaje.