Gdy w sobotni wieczór został zatrzymany przez francuskie służby zaraz po wyjściu z prywatnego samolotu na podparyskim lotnisku Bourget, Durow zagrał pokerowo. Powiedział, że… jest umówiony na spotkanie z prezydentem.
Historia, którą ujawnił tygodnik satyryczny „Le Canard Enchainé”, nie skończyła się dobrze. Prezydent nie był tego dnia w stolicy, tylko w kurorcie Le Touquet nad kanałem La Manche, gdzie jego żona ma dom. Durow został więc aresztowany i wyszedł na wolność dopiero po 80 godzinach przesłuchań. Sędzia postawił jednak warunek: musiał zdeponować 5 mln euro gwarancji, zapewnić, że pozostanie na terytorium Francji, i dwa razy w tygodniu meldować się na komisariacie.