Tym samym eksperci ci oddalili tezę, jakoby niewyjaśnione objawy chorobowe, na jakie cierpiała część pracowników amerykańskiego wywiadu i dyplomacji stacjonujących w innych krajach, w tym na Kubie, w Chinach i Rosji, wynikały z czynników psychologicznych, takich jak masowa histeria czy stres.
Grono ekspertów, wśród których znaleźli się naukowcy rządowi i pozarządowi, nie starało się przypisać tej energii żadnym urządzeniom ani podmiotom. Skupiło się na ustaleniu „mechanizmów przyczynowych". Stwierdzili, że objawy dotąd nieokreślonego zespołu chorobowego, jaki dotyczy niewielkiej grupy poszkodowanych, są „autentyczne i przekonujące", wynika z dokumentów odtajnionych przez Biuro Dyrektora Krajowego Wywiadu.