Najpierw jazda po narkotykach zakończona tragedią na moście Grota-Roweckiego w Warszawie, a później potrącenie pieszego na rondzie Tybetu – to nie incydenty, które „przydarzyły się” Tomaszowi U. Historia jego drogowej aktywności, jak ustaliła „Rz”, pokazuje, że nagminnie lekceważył on prawo.
31-letni U. w końcu tygodnia został aresztowany na trzy miesiące pod zarzutem spowodowania wypadku, którego skutkiem są ciężkie obrażenia ciała realnie zagrażające życiu, ucieczkę z miejsca zdarzenia i złamanie zakazu prowadzenia pojazdów za potrącenie 48-latka na pasach w środę rano. Inny zarzut to posiadanie narkotyków – miał w domu 2,19 grama amfetaminy.